Kinga Rusin dawno nie była tak wkurzona! Staje w obronie kobiet: Nie jesteśmy nieme ani ubezwłasnowolnione!

22 października Trybunał Konstytucyjny zdecyduje, czy przepisy o przerywaniu ciąży ze względu na ciężkie nieuleczalne wady płodu są zgodne z Konstytucją. Wyroku obawia się Kinga Rusin, która skrytykowała obóz rządzący.

Kinga Rusin mocno angażuje się w społeczne sprawy. Zabiera głos również na temat tego, co dzieje się w polityce. Od ponad pięciu lat gani obóz Zjednoczonej Prawicy, często zwracając się bezpośrednio do polityków (w lutym pisała do Andrzeja Dudy, by "potępił praktyki stosowane przez TVP"). Teraz gwiazda TVN-u stanęła w obronie kobiet i ich prawa do samostanowienia o ciąży. Mocne słowa.

Zobacz wideo Monika Zamachowska o aferze z Kingą Rusin

Kinga Rusin krytykuje działania 

Tematem wielu sporów w naszym kraju jest aborcja i prawo, które i tak jest w tym względzie restrykcyjne. Nie brakuje jednak osób, które chcą dalszego zaostrzenia przepisów. W czwartek Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej zadecyduje, czy zabieg w sytuacji ciężkich i nieuleczalnych wad płodu jest zgodny z konstytucją. Obawę przez takim wyrokiem wyraziła Kinga Rusin.

W najbliższy czwartek tzw. Trybunał Konstytucyjny zdecyduje, czy przepisy o przerywaniu ciąży ze względu na ciężkie wady płodu są zgodne z Konstytucją. Apeluję do sumień członków TK: W tym strasznym momencie, kiedy kobieta dowiaduje się o nieodwracalnym uszkodzeniu płodu, pozwólcie jej samej podjąć tę bardzo trudną decyzję, co dalej ma robić! - zaczęła.

Dziennikarka uzasadniła swoje stanowisko.

Zmuszanie kobiety do donoszenia, wbrew jej woli embriopatologicznej ciąży i urodzenia dziecka bez mózgu, bez narządów wewnętrznych czy zdeformowanego, a później patrzenia na jego cierpienia i często agonię jest skazywaniem jej na niewyobrażalne tortury, rozpacz, niekończący się psychiczny i fizyczny ból, na depresję i długotrwałą traumę.

Rusin dała do zrozumienia, że wyrok w tej sprawie nie będzie w porządku, ponieważ to panowie - w większości - będą decydowali o tym, jak potoczy się życie wielu kobiet. 

Sama jestem matką i mam dwie córki, nie godzę się, żeby tak ważne decyzje w imieniu kobiet podejmowali mężczyźni (w TK jest ich 13 na 15 członków(!), 72% polskich parlamentarzystów to mężczyźni). Prawo dotyczące zdrowia i życia kobiet musi być stanowione z ich udziałem, akceptacją i poparciem. Nie jesteśmy nieme ani ubezwłasnowolnione, mamy równe prawa i nie zgadzamy się na przedmiotowe traktowanie - czytamy.
 

Stanowisko gwiazdy poparło wiele kobiet.

Tak! Nie popierasz aborcji, nie rób jej, ale nie decyduj za kogoś!
Bardzo dobry post. Każda kobieta powinna decydować sama za siebie, czy chce takie dziecko urodzić czy nie i nikt nie powinien jej tego narzucać.

Wyrok w sprawie ma zapaść 22 października.