Marcin Gortat myśli o dziecku! "Mogę poświęcić się rodzinie". Wbił też szpilę byłej partnerce

Marcin Gortat jest spełnionym człowiekiem. Rozwija się zawodowo, a także odnalazł szczęście w miłości. Niedawno sportowiec zdradził kilka słów o partnerce, Żanecie Stanisławskiej.

Związki gwiazd od zawsze wzbudzają wielkie zainteresowanie. Wielbiciele na bieżąco śledzą, z kim wiążą się ich idole i kibicują im w nowych relacjach. Podobnie jest w przypadku Marcina Gortata, który ma na swoim koncie kilka medialnych relacji. Przez niespełna dwa lata związany był z Alicją Bachledą-Curuś, jednak ich związek nie przetrwał próby czasu. W zeszłym roku media obiegła informacja, że koszykarz znalazł szczęście u boku kolejnej partnerki, Żanety Stanisławskiej. Niedawno opowiedział kilka słów o swojej relacji w programie ''Pytanie na śniadanie''.

Zobacz wideo Edyta Górniak na imprezie u Marcina Gortata

Marcin Gortat opowiedział o swojej relacji

O związku Marcina Gortata i Żanety Stanisławskiej głośno było jesienią i zimą ubiegłego roku. Zakochani po raz pierwszy pokazali się publicznie na Gali Mistrzów Sportu, co odbiło się szerokim echem w mediach. Wszyscy wówczas zastanawiali się, kim jest ta piękna blondynka u jego boku.  

Kim jest Żaneta Stanisławska?

Żaneta Stanisławska to trenerka biznesu i członkini Polskiego Towarzystwa Trenerów Biznesu. Jednak nie jest to jedyny obszar jej zainteresowań. Jak podaje gala.pl, partnerka Gortata prowadzi także szkolenia z makijażu permanentnego. Często wypowiada się jako ekspertka z zakresu medycyny estetycznej.

Wygląda na to, że Marcin poważnie myśli o relacji z Żanetą. Podczas wywiadu w programie ''Pytanie na śniadanie'' zdradził, że jego związek wszedł na kolejny etap. Koszykarz ma poważne plany wobec partnerki.

Stałem się kompletnie wolnym człowiekiem. Teraz mogę poświęcić się rodzinie. I kto wie, jak Bóg da, może ją powiększymy - wyznał.

Bal Mistrzów SportuBal Mistrzów Sportu East News

W dalszej części rozmowy odniósł się do jednej z byłych partnerek. Nie powiedział konkretnie, o kogo chodziło, jednak wyraźnie zaznaczył, że jego eks była zaborczą osobą, która nie uznawała sprzeciwu. Najwyraźniej Gortat cieszy się, że tę relację ma już za sobą.

Cieszy mnie to, że wstaję rano i nie mam osoby, która mnie kontroluje (...), nie mam osoby, która zwraca mi uwagę, że nie założyłem garnituru na mecz, ponieważ źle się wypowiedziałem w mediach - stwierdził z przekąsem.

Jak sądzicie, o kogo mogło chodzić?

Więcej o: