Anna Nowak-Ibisz zachwyca się byłym mężem. Krzysztof uczy Vincenta swojego zawodu. "Pięknie się patrzy na taką rodzinę"

Anna Nowak-Ibisz po raz kolejny udowodniła, że potrafi mieć dobre relacje z byłym mężem. Swoją postawą zachwyciła fanów.

Krzysztof Ibisz i Anna Nowak-Ibisz nie są małżeństwem już od paru ładnych lat. Świeżo po rozwodzie ich relacje nie wyglądały najlepiej. Po jakimś czasie unormowały się jednak ze względu na dobro dorastającego syna. Przypomnijmy, że owocem ich małżeństwa jest Vincent. W ostatnim czasie zdarza im się nawet niewinnie flirtować ze sobą na Instagramie, co jest powodem do powstawania plotek o ich powrocie do siebie. Podobnie było i tym razem.

Anna Nowak-Ibisz i Krzysztof Ibisz wybrali się na rodzinny spacer z synem.

Zobacz wideo

Anna Nowak-Ibisz czule o mężu

Anna Nowak-Ibisz była na widowni piątkowego odcinka "Tańca z Gwiazdami". Nie tylko wspierała byłego męża, ale też swojego syna, który od kilku edycji stawia pierwsze kroki w mediach. Chłopak asystuje tacie i trzyma walizkę z pieniędzmi, które są do wygrania w programie. Współpraca ojca z synem rozczuliła prezenterkę. Swoimi odczuciami podzieliła się w długim poście na Instagramie.

Lubię patrzeć na nich razem, lubię robić im zdjęcia z bezpiecznego dystansu, cieszę się, że syn chce odwiedzać Tatę w pracy i uczyć się tej roboty od najlepszych. Scena ma swoją magię, ale zanim ruszą kamery, dzieją się dużo ciekawsze rzeczy, show trzeba przygotować i poprowadzić w odpowiedni sposób. Warto sobie ten świat oswoić za młodu i sprawdzić, czym takie zajęcie pachnie - czytamy.

Zachwytów nie brakuje też w komentarzach.

Tworzycie super Team. Stworzyliście relacje, które powinny być wzorem do naśladowania dla rodziców z podobną sytuacją. To takie ważne dla dzieci.
Pięknie się patrzy na taką rodzinę.
Bardzo ładnie Pani napisała. I miło widzieć, a w zasadzie słyszeć jak pozytywnie wypowiada się Pani o tacie Swojego syna - piszą fani.

To prawda. Rozstać się też trzeba umieć, a w tym przypadku widzimy postawy pełne klasy i wzajemnego szacunku. Brawo!