Vanessa Bryant opublikowała pierwszy wpis po śmierci męża i córki. Pokazała też pamiątkowe zdjęcie. Jej słowa rozdzierają serce: Jesteśmy zdruzgotane

Vanessa Bryant wydała oświadczenie. Żona tragicznie zmarłego w niedzielę sportowca podziękowała milionom ludzi za okazane wsparcie. Kobe i Gianna byli dla niej całym światem.

Wiele osób nadal nie może pogodzić się z tym, co wydarzyło się w niedzielny poranek niedaleko Los Angeles. Helikopter Kobego Bryanta rozbił się i nikt z obecnych na pokładzie nie przeżył. W tragedii zginął nie tylko koszykarz, ale i jego 13-letnia córka, Gianna. Po trzech dniach od wypadku wdowa po sportowcu, Vanessa Bryant, wydała oświadczenie.

Pierwszy wpis Vanessy Bryant od śmierci męża i córki

Amerykańska aktorka opublikowała w środę wieczorem (czasu amerykańskiego) zdjęcie swojej całej rodziny. Pamiątkowej fotografii towarzyszy wpis, który Bryant zaczęła od podziękowań.

Moje córki i ja chcemy podziękować milionom ludzi, którzy okazali wsparcie i miłość w tym strasznym czasie. Dziękuję za wszystkie modlitwy. Naprawdę ich potrzebujemy. Jesteśmy całkowicie zdruzgotane nagłą utratą Kobego - niesamowitego ojca i pięknej, słodkiej Gianny - kochającej i cudownej córki.

Żona legendarnego koszykarza NBA dała wyraz swojej rozpaczy. Czytając jej słowa, nie sposób nie uronić łez. 

W tej chwili nie ma odpowiedniej liczby słów, aby opisać nasz ból. Pocieszam się, wiedząc, że zarówno Kobe, jak i Gigi wiedzieli, że są tak bardzo kochani. Byłyśmy tak niesamowicie szczęśliwe, że miałyśmy ich w swoim życiu. Chciałabym, żeby byli tu z nami na zawsze. Były to nasze piękne chwile odebrane zbyt wcześnie. Nie jestem pewna, co czeka nas teraz. Nie możemy wyobrazić sobie życia bez nich. Ale budzimy się każdego dnia, próbując dalej żyć, ponieważ Kobe i nasza mała Gigi, patrzą na nas i oświetlają drogę. Nasza miłość do nich jest nieskończona. Chciałbym tylko móc ich przytulić, pocałować i pobłogosławić - dodała.

Pod postem pojawiło się wiele słów wsparcia. Niektórzy nadal nie mogą uwierzyć, że doszło do tego tragicznego wydarzenia. 

CW

Więcej o: