Żona Tomasza Sekielskiego wspomina, jak motywowała go do odchudzania. "To był ostatni dzwonek. Uświadamiałam mu, jak bardzo się boję"

Tomasz Sekielski i jego żona Anna udzielili wywiadu w magazynie "VIVA!". Opowiedzieli w nim o swojej miłości i uczuciu, które ich łączy. Poruszyli także kwestię odchudzania dziennikarza.

Tomasz i Anna Sekielscy są razem od ponad 20 lat. Darzą siebie ogromnym szacunkiem, a dziennikarz, kiedy tylko ma okazję, podkreśla, że żona jest nieoceniona i tworzy poukładany dom, w którym może zapomnieć o sprawach zawodowych oraz zdystansować się do historii ludzi, które usłyszał. W wywiadzie dla "VIVY!" po raz kolejny podkreślił, jak wiele Anna dla niego znaczy.

Tomasz Sekielski o żonie

Nie da się nie zauważyć, że Sekielscy tworzą jedno z bardziej udanych znanych małżeństw. Jak im się to udaje? Podkreślają przede wszystkim, że uwielbiają wspólnie spędzać czas i rozmawiać ze sobą. Jeśli nie mogą się spotkać, to dzwonią do siebie.

Gdy mnie nie ma, rozmawiamy codziennie przez telefon. Chyba dlatego, że my się wciąż kochamy i wciąż lubimy być ze sobą blisko - wyznał dziennikarz w wywiadzie.

Anna Popek ocenia produkcję Tomasza Sekielskiego:

Zobacz wideo

To dzięki żonie zachowuje równowagę psychiczną, gdy pracuje nad trudnymi projektami. Anna wspiera męża, jak tylko może. Czasami wie, że po prostu wystarczy, że przy nim jest.

Staram się wzmacniać Tomka, chociażby tym, że jestem. Że siedzimy, gadamy sobie, że mamy dom, do którego możemy wrócić. Że razem obejrzymy film - wylicza pani Anna.

Co więcej, to właśnie żona zmotywowała dziennikarza, żeby zadbał o swoje zdrowie i podjął walkę z nadwagą. Już wcześniej próbowała go zmotywować, jednak on dopiero w zeszłym roku zdecydował się na operację zmniejszenia żołądka.

Myślę, że to był ostatni dzwonek. Uświadamiałam mu, jak bardzo się boję o jego życie - wspomina Anna Sekielska.

Nic więc dziwnego, że Tomasz Sekielski jest bardzo wdzięczny żonie. W wywiadzie podkreślił, że "z czystym sumieniem może powiedzieć, że nie osiągnąłby tyle w życiu zawodowym, gdyby nie miał Ani i rodziny". Podkreślił, że to jest jego azyl.

AW

Więcej o: