Jacek Kurski zablokował występ Kayah w Opolu? Wokalistka komentuje: To moja decyzja na znak jedności

Kayah po raz pierwszy odniosła się do zamieszania wokół jej odwołanego występu w Opolu.

Jacek Kurski nie zablokował występu Kayah w Opolu, bo sama zrezygnowała? Tak wynika z oświadczenia wokalistki, które zamieściła dziś na Facebooku.

Po raz pierwszy zabieram głos w tej sprawie, bo póki co cały czas było o mnie, beze mnie... Ale drodzy Państwo, nie dam sobie wmówić, że czarne jest białe, a białe jest czarne. Na Festiwalu w Opolu w tym roku nie wystąpię. I jest to moja decyzja. Na znak jedności z tymi, którzy na cenzurowanym byli i nadal pozostali, bo wobec nich nie wywołała się taka burza. Dziękuję wszystkim za publiczne i prywatne wyrazy wsparcia. To bardzo wiele znaczy dla nas jako Polaków.

Kayah nie zdementowała więc istnienia "czarnej listy" artystów, którzy nie wystąpią w Opolu. To właśnie na znak solidarności z nimi sama postanowiła zrezygnować z udziału w festiwalu.

Informacje o tym, że prezes Kurski zablokował występ Kayah na jubileuszowym koncercie Maryli Rodowicz w Opolu pojawiły się kilka dni temu. We wtorek TVP zdementowała informację, twierdząc że Kurski udziela pełnego wsparcia przy organizacji i przebiegu święta Rodowicz i "ma też nadzieję, że wydarzenie uświetnią wszyscy zaproszeni przez gwiazdę goście".

Kayah wzięła rozwód, miała romans z Karpielem-Bułecką i żonatym muzykiem. Ma nową miłość? "Chcę mi się wstać z łóżka"

WJ

Więcej o: