Mel B rozwodzi się z mężem. Oskarża go o wieloletnią przemoc. Zeznania SZOKUJĄ: Zamknął mnie i powiedział: "Giń, s*ko!"

Stephen Belafonte otrzymał od sądu zakaz zbliżania się do swojej żony. Mel B twierdzi, że przez cały czas trwania małżeństwa producent znęcał się nad nią.

Mel B w 2007 roku wzięła ślub z producentem muzycznym Stephenem Belafonte. Choć przez lata uchodzili za wzorowe małżeństwo, pod koniec marca była członkini girlsbandu Spice Girls wniosła o rozwód, twierdząc, że mąż znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. W poniedziałek sąd przychylił się do jej wniosku i orzekł zakaz zbliżania się do celebrytki przez Belafonte.

Kulisy sprawy ujawnił właśnie portal TMZ.com, który dotarł do dokumentów sądowych. Wszystkie one potwierdzają, że mąż znęcał się nad kobietą. Oskarżyła go między innymi o to, że w 2011 roku podczas przygotowań do finału "Tańca z Gwiazdami", w którym zajęła drugie miejsce, mąż dusił ją i rzucił nią o podłogę. Jak wyznała, takie zachowanie było dla niego typowe, gdy tylko ona odnosiła jakikolwiek sukces.

Mel B wyznała przed sądem, że wielokrotnie próbowała rozstać się z mężem, jednak ten szantażował ją między innymi wypuszczeniem ich wspólnej sekstaśmy i mówiąc, że ją zniszczy.

Groził mi przemocą, groził, że zniszczy moje życie w każdy możliwy sposób, zniszczy moją karierę i odbierze mi dzieci - czytamy na TMZ.com wyznania piosenkarki.

Oskarżyła go także o to, że zdradził ją z nianią, która następnie zaszła w ciążę. Belafonte miał zażądać od niej usunięcia ciąży i wypłacić jej 300 tysięcy dolarów z majątku należącego do Mel B. Zgodnie z zeznaniami piosenkarki Belafonte oskarżał ją o flirt z Usherem, który nie spodobał mu się do tego stopnia, że pobił żonę, rozcinając jej usta. Przypadki pobicia nie były według niej jednorazowe i wielokrotnie musiała je tuszować, udając, że urazy powstały między innymi przez chodzenie w wysokich szpilkach. Mel B wyjawiła także, że Belafonte jest w posiadaniu broni palnej, na którą nie ma pozwolenia. Ze względu na to w piątek jego dom został przeszukany.

Gwiazda miała także pod wpływem silnych emocji zażyć opakowanie tabletek, a gdy chciała zadzwonić po pogotowie, mąż rzucił nią o łóżko i zamknął w pokoju, by uniemożliwić jej otrzymanie pomocy.

Zamknął mnie i powiedział: "Giń, s*ko!" - zeznała piosenkarka.

Spytany o oskarżenia Belafonte nie krył zdziwienia. Skonfrontowany przez reportera nie przyznał się do ani jednego z zarzucanych mu przez żonę czynów.

To matka moich dzieci. Przeraża mnie to, jak bardzo może to wpłynąć na nasze dzieci. Jestem zszokowany tymi oskarżeniami. Ktoś mnie próbuje wrobić, żebym wyszedł na tego złego. Mój dom był przeszukany, niczego nie znaleziono. Jeszcze dwa tygodnie temu byliśmy przyjaciółmi. A teraz to? - mówił ze spokojem.

Śmierć Ledgera łączono z rolą "Jokera". Jakubik po "Wołyniu" miał koszmary. Granie w tych filmach przypłacili zdrowiem

MK