Eurowizja 2017. Uczestniczce z Rosji zakazano wjazdu na Ukrainę! Mocna odpowiedź Moskwy: Nie mamy innego wyboru

Eurowizja 2017. Julia Samojłowa z Rosji nie zaśpiewa w finale. Moskwa już ma przygotowaną odpowiedź.

Eurowizja 2017. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zablokowała możliwość wystąpienia rosyjskiej reprezentantki, Julii Samojłowej, podczas majowego finału festiwalu w Kijowie. Jako powód podaje się poparcie, jakiego udzieliła dla aneksji Krymu przez Rosję oraz koncerty, jakie zagrała tam w czerwcu 2015 roku. Było to złamaniem ukraińskiego prawa.

Dokument o zakazie wjazdu już przygotowano - powiedział Wacław Hrycak, szef SBU.

Kreml gotową odpowiedź miał już wcześniej, kiedy w Kijowie "rozważano" dopiero sankcje wobec piosenkarki.

Nie chciałbym, żeby doszło do tej decyzji, jest ona zbyt absurdalna. Ale jeśli jednak zostanie podjęta, Rosja będzie bojkotować konkurs, nie pozostawia się nam innego wyboru i po prostu zapędza w kozi róg - ogłosił rosyjski senator Oleg Morozow.

Dodał też, że Rosja nie zamierza wystawiać do konkursu innej uczestniczki.

Zmiana reprezentanta pod wpływem tej szalonej decyzji byłaby przyznaniem się do klęski.

Jego słowa potwierdza rzecznik prasowy prezydenta Putina, Dmitrij Pieskow.

Mamy swojego kandydata, który został wybrany, i mamy nadzieję, że rosyjska wykonawczyni będzie mogła reprezentować nasz kraj na tym międzynarodowym konkursie - oznajmił w wypowiedzi cytowanej przez Ria Novosti.

To wypowiedzi sprzed ogłoszenia przez rząd ukraiński decyzji dotyczącej Julii Samojłowej. Na razie nie wiadomo, czy strona rosyjska podtrzyma swoje stanowisko w tej sprawie.

Julia Samojłowa to 28-letnia piosenkarka, która od dziecka ma I stopień niepełnosprawności i porusza się na wózku inwalidzkim. Na Eurowizji miała zaśpiewać po angielsku "Flame Is Burning". Półfinały festiwalu odbędą się 9 i 11 maja, wielki finał natomiast 13 maja. Polskę reprezentować będzie Kasia Moś z piosenką "Flashlight".

Zobacz wideo

JZ

Więcej o: