"Ślub od pierwszego wejrzenia". Aneta i Robert zdradzili, czy planują ślub kościelny. "Rodziny się domagają wesela"

Czy Aneta i Robert planują ślub kościelny? Uczestnicy programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" zdradzili, jakie mają plany na przyszłość.

Więcej informacji na temat uczestników programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" przeczytasz na stronie Gazeta.pl 

Miłość Anety i Roberta kwitnie. Nareszcie nie muszą ukrywać związku i mogą dzielić się z obserwatorami informacjami na swój temat. Niedawno ogłosili, że zostaną rodzicami. Teraz w ich życiu szykuje się kolejne, ważne wydarzenia.

Zobacz wideo Iga ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wspomina ślub z Karolem. "Pieprz***na burza"

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Aneta marzy o ślubie kościelnym

W wywiadzie, którego Aneta i Robert udzielili dla portalu cozatydzien.tvn.pl. padło pytanie dotyczące tego, czy para planuje wziąć ślub kościelny. Okazało się, że oboje są zgodni w tej kwestii. Jeszcze nie została ustalona konkretna data, ale ceremonia na pewno się odbędzie.

Plany są. Anetka bardzo chciałaby wziąć ślub kościelny. Rodziny się domagają wesela, chcą się pobawić. Z powodu pandemii koronawirusa i obostrzeń z nią związanych nie było ku temu szansy wcześniej. Nie wiemy jeszcze, kiedy. Zobaczymy, co nam życie przyniesie - powiedział Robert.
Nie ma konkretnej daty, ale na pewno będzie taki ślub - dodała Aneta.
 

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Aneta i Robert zdradzili, jak będzie wyglądał ich ślub: Natura, a nie złote klamki i marmury

Co ciekawe, para dokładnie wie, jak powinien wyglądać ten wyjątkowy dzień. W tej kwestii są zgodni i oboje przyznają, że nie zależy im na niezwykle eleganckim przyjęciu.

Cały czas ciągnie nas w stronę natury - powiedziała Aneta w wywiadzie dla portalu cozatydzien.tvn.pl.
Jedno, co wiemy na pewno, to to, że nie chcemy sali w stylu glamour. Podoba nam się klimat rustykalny, stodoły. Natura, a nie złote klamki i marmury - dodał Robert.

Trzymamy kciuki za realizację wszystkich planów i życzymy powodzenia na nowym etapie życia.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.