"Rolnik szuka żony". Kandydat Magdy podpadł widzom. Nie ma pojęcia o życiu na wsi: Może w "Love Island" by się odnalazł?

Akcja w programie "Rolnik szuka żony" nabiera rozpędu. Kandydaci uczestników zjawili się na gospodarstwach. Widzowie są już poirytowani zachowaniem jednego z wybranków Magdy. Mateusz podpadł im tym, że w ogóle nie ma pojęcia o życiu na wsi.

W najnowszym sezonie programu "Rolnik szuka żony" ponownie pojawiła się rolniczka. Tym razem miłości szuka Magda, która otrzymała rekordową ilość listów. Na swoje gospodarstwo mogła zaprosić jedynie trzech kandydatów. Spośród wszystkich wybrała Mateusza, Adama i Pawła (na niego najbardziej czekała). Zachowanie tego pierwszego już mocno poruszyło widzów, którzy wyrażają swoje opinie na profilach show w mediach społecznościowych.

"Rolnik szuka żony". Mateusz irytuje widzów

Mateusz już od pierwszych chwil budzi zainteresowanie fanów. Wszystko przez tego, że nieco odbiega od innych kandydatów - jego ciało jest pokryte tatuażami, mieszka w Gdyni, gdzie pracuje jako menedżer klubu. 27-latek aktywnie spędza czas z przyjaciółmi, lubi chodzić po restauracjach i korzystać z uroków wielkiego miasta. Oprócz tego ze szczerością przyznaje, że nigdy nie był na gospodarstwie. Mimo to Magda dała mu szansę i zaprosiła do swojego domu.

Ona chyba jeszcze nie szuka nikogo tak na poważnie, żeby mieć z nim dzieci. Myślę, że ona chce się jeszcze trochę rozerwać. Nie sądzę, żeby wieczne siedzenie w magazynie z ziemniakami było czymś szczęśliwym - mówił podczas podróży na gospodarstwo rolniczki.

'Rolnik szuka żony''Rolnik szuka żony' Screen z VOD/ 'Rolnik szuka żony'

W autobusie, którym jechał do domu Magdy, snuł nadzieje na to, że może mu się spodoba na wsi i że może właśnie tu będzie prowadzić udane życie. Przyznał, że dopóki nie sprawdzi, to się nie dowie. Na rolnictwie wszystko go ciekawiło. Jednak już na początku potwierdził, że faktycznie nie wie nic o prowadzeniu gospodarstwa:

To są wasze krowy? - zapytał Magdę i jej rodziców.
To są byki - odpowiedzieli dość rozbawieni.
Byk to jest facet, krowa to kobieta - podsumował.
Zobacz wideo Bardowscy budują dom

Nie wiedział także, z czego wyrastają ziemniaki. Był przekonany, że... z nasionka. Magda jednak nie skreśliła go przez to zachowanie i uznała, że wszystkiego się nauczy. Docenia jego osobowość i to, że wprowadza pozytywną energię. Jednak inaczej podeszli do tego widzowie. Zastanawiają się, po co więc przyszedł do programu. Niektórzy uważają, że tak naprawdę nie szuka miłości, lecz udział w show traktuje jak niezłą zabawę. Swoje zażenowanie wyrażają na profilach programu:

Dziewczyna podkreśliła, że potrzebuje faceta, który da jej rodzinę, a ten opowiada o rozrywce. Dla mnie facet jest nieszczery, dla zabawy i nie powinien pisać do dziewczyny po przejściach. Jak dla mnie to chciał się pokazać, denerwuje i razi zachowaniem.
Chyba trafił do nieodpowiedniego programu. Może w "Love Island" by się odnalazł?
Przyjechał dla zabawy i przygody. Nie ma zamiaru zakładać rodziny. Chce się bawić i używać życia. Magda źle zrobiła, że go wybrała - uważają.

W obronie Mateusza stanął Łukasz z piątej edycji "Rolnika...". W rozmowie z Plotkiem zdradził, co myśli o wybranku rolniczki. Mężczyzna śledzi kolejną edycję show i przyznał, że mimo nieprzychylnych komentarzy internautów wierzy, że intuicja Magdy jej nie zawiedzie. Jednak mimo to ostrzegł uczestnika. Przeczytacie o tym TUTAJ.

A Wy co uważacie?