Internauci zbierają pieniądze dla autora "Reksia" i "Bolka i Lolka": Nasze pokolenie czuje, że jest mu coś winne

Dorośli dziś widzowie bajek autorstwa Mariana Wantoły spłacają mu dług wdzięczności.
Marian Wantoła Marian Wantoła Forum

Pospolite ruszenie

Nieczęsto zdarza się, aby program Elżbiety Jaworowicz wzbudził aż tak duże zainteresowanie. Nieczęsto również w "Sprawie dla reportera" pojawia się tak wyjątkowy bohater: Marian Wantoła rysownik kultowych postaci Bolka i Lolka oraz Reksia. Legenda polskiej animacji żyje dziś w skrajnej nędzy, w domu bez ciepłej wody i ogrzewania.

Marian Wantołfot. screen Youtube

Pokora z jaką rysownik podchodzi do życia oraz miłość, jaką włożył w tworzenie kultowych postaci, poruszyły cały internet. Szczególnie przejęli się tym ludzie, którzy na bajkach Wantoły się wychowywali. Postanowili więc wykorzystać możliwości jakie daje globalna wioska i pomóc twórcy swoich idoli z dzieciństwa.

Anna Białek Anna Białek Screen z Facebook.com

Zbiórka

Zaczęło się od grupy młodych ludzi z Białegostoku, którzy postanowili nie być obojętnymi na los Wantoły. Wśród nich znalazła się Anna Białek, która zainicjowała zbiórkę pieniędzy na rzecz rysownika. Szybko te działania wsparli jej znajomi: Krzysztof Gonciarz i Maciej Krowiński.

Reportaż o autorze Reksia wszystkich nas bardzo poruszył, zresztą po sieci rozprzestrzenił się wirusowo. Pojawiało się wiele komentarzy oburzonych sytuacją internautów, jednocześnie było wiele głosów, że należy coś z tym zrobić. Ania Białek po prostu to zrobiła jako pierwsza - mówi nam Krzysztof Gonciarz.

Marian Wantołfot. screen Youtube

Chcecie pomóc? Na portalu Indiegogo.com można wpłacać pieniądze dla słynnego animatora. Do tej pory w akcji wzięło udział już ponad 180 osób, które łącznie wpłaciły prawie 3 tysiące dolarów! Akcja będzie trwała przez 60 dni.

Większość ludzi poczuła się osobiście poruszona całą historią. Chyba każdy z nas oglądał Reksia czy Bolka i Lolka. Myślę, że szczególnie nasze pokolenie 25-30 latków czuje, że jest coś panu Marianowi winna, jako twórcy pewnej idei, którą reprezentował - powiedział nam Krzysztof Gonciarz.

Krzysztof GonciarzScreen z Indiegogo.com

Jak to działa? Na platformie widoczni są wszyscy ofiarodawcy i kwoty, jakie wpłacili. Oczywiście obie te informacje można również ukryć. Każdy internauta widzi także, ile pieniędzy na dany cel już zebrano. Wszystko uwiarygodniają również jawnie podane imiona i nazwiska organizatorów.

Portal Indiegogo.com znany jest na całym świecie. Umożliwia on zbiórkę pieniędzy na dowolnie wybrane cele charytatywne. Wyróżnia go to, że wszystko jest jawne, co minimalizuje ryzyko. Nie może być tez mowy o defraudacji, z tego portalu korzysta także Amerykański Czerwony Krzyż - mówi nam Michał Jackowski, dyrektor operacyjny agencji Socicomm.

Jednak na tym chęć pomocy Wantole się nie kończy!

Pomóż Bolkowi, Lolkowi i Reksiowi Pomóż Bolkowi, Lolkowi i Reksiowi Screen z Facebook.com

Fanpage

Akcją pomocy dla rysownika zainteresowały się także agencje social media, które bezinteresownie przyłączyły się do niej. Na Facebooku stworzyły fanpage zbiórki, który prowadzą oraz monitorują.

Postanowiliśmy się pro bono przyłączyć do tej akcji. Z naszej strony wspieramy ją jak możemy - czekamy właśnie na zatwierdzenie kampanii w Facebooku i zdecydowaliśmy o zwiększeniu jej budżetu do 1500 zł na najbliższe trzy dni. Dzięki temu mamy nadzieję, że efekt skali pomnoży te 1500 zł do znacznie większej kwoty w zbiórce w portalu Indiegogo - mówi nam Michał Jackowski, dyrektor operacyjny agencji Socicomm.

 

Marian Wantoła, Teresa WantołaScreen z Youtube.com

 

Do wsparcia Wantoły mogą zachęcać też korzyści, które przygotowali organizatorzy akcji. Za każde 10 dolarów można dostać autograf rysownika, ale nie tylko.

To jeszcze nie wszystko. Szykujemy jeszcze inne niespodzianki dla ofiarodawców, jednak póki co jeszcze nie możemy o tym mówić, bo nie wszystkie szczegóły są ustalone. Jesteśmy stale w kontakcie z panem Marianem poprzez bielskie studio animacji i wszystko jeszcze staramy się jak najbardziej rozwinąć - mówi nam Krzysztof Gonciarz.

Fanpage dopiero się rozkręca, dopiero od dziś możecie go zobaczyć tutaj.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.