"Oni żrą najlepiej w mieście." Pewne siebie "Grycanki" nie dały się Wojewódzkiemu

Na kanapie Kuby Wojewódzkiego zasiadły "Grycanki", niesłychanie popularne ostatnio w mediach dziewczyny z rodziny lodziarzy i cukierników. Milionerki o dyskusyjnej urodzie od początku swojego salonowego życia wzbudzają tak skrajne emocje, że możemy już śmiało mówić o "fenomenie Grycanek". Bo cóż te panie zrobiły, żeby zaistnieć? Bywają i wyglądają inaczej niż większość gwiazd.
Grycan Grycan screen TVN

Pewność siebie to nasza siła

Popularny showman kilkakrotnie bronił obecności na salonach i w kolorowej prasie rodziny Grycan. Nienawiść i krytyka, z którą Marta i jej córki na co dzień się spotykają ze strony polskich gwiazd i celebrytów, nie dawała mu spokoju. Dostało się koleżance ze stacji Karolinie Korwin-Piotrowskiej i dobremu znajomemu Michałowi Pirógowi:

W minionym tygodniu Michał Piróg stwierdził, iż "Bogata Godzilla atakuje, promując otyłość". Następnie Karolina Korwin-Piotrowska oznajmiła, że zamożna familia G. "ma cukiernię i megaparcie na szkło". Gratulujemy ambasadorom tolerancji. Zawsze uważałem, że bieda to stan umysłu - napisał Wojewódzki niedawno w "Polityce".

Długo zastanawialiśmy się, dlaczego showman tak bardzo zainteresował się "sprawą Grycanek". Nie wykluczaliśmy, że rodzina podkarmia go po cichu słodkościami (mimo że chudy, Kuba jeść lubi i często widywany jest w cukierni Magdy Gessler, z której zawsze wychodzi z pełnymi ciastek kartonikami, natomiast Marta Grycan na wysyłaniu tortów i ciast tym, którzy mają ją polubić, trochę się zna). Po obejrzeniu programu jednego jesteśmy pewni. KUBA WOJEWÓDZKI ZAZDROŚCI TEJ RODZINIE! Tylko nie tak jak inni. On zazdrości i podziwia. I wcale mu się nie dziwimy. Pierwszy raz tak bardzo rozumiemy Wojewódzkiego. Marta, Weronika i Wiktoria Grycan NIE MAJĄ KOMPLEKSÓW, akceptują siebie totalnie i wierzą, że absolutnie mogą wszystko. Kto by tak nie chciał!

One media wzięły szturmem, a popularnie się mówi na nie Grycanki - tak przywitał i zareklamował swoich gości tvn-owski showman.

Trzy panie pewnie weszły do studia i równie pewnie odpowiadały na wszystkie, nawet te, wydawałoby się, krępujące pytania.

Wasi znajomi, szczerzy i oddani wam, mówią: Oni żrą najlepiej w mieście - Wojewódzki wielokrotnie próbował sprowokować świeżo upieczone celebrytki.

Udało mu się? Ani razu! Wszystkie trzy śmiały się z każdej zaczepki, z każdego Kuby żartu i na każdym kroku probowaly udowodnić, jaki mają dystans do siebie.

Starania były tak wielkie, że aż momentami podejrzane. Czy "Grycanki" faktycznie  W OGÓLE nie przejmują się tym, co piszą na ich temat czytelnicy portali w anonimowych komentarzach?  Nie dojdziemy. Wiadomo jednak, że pewności siebie mogłaby im pozazdrościć sama Doda.

Grycan. Grycan. screen TVN

Kochamy jeść

Wróćmy jeszcze do jedzenia. W końcu było one tematem przewodnim ostatniego odcinka.

Jemy dużo - powiedziała niby pewnie Marta Grycan.

Dlaczego niby? Bo od razu dodała, jakby chciała się wytłumaczyć, że jedzą dużo, ale zdrowo. W ich menu królują sałaty, ryby, mięsa, a za to rzadko słodkości.

Osoby, które wiecznie są na diecie, są nieszczęśliwe, bo nie celebrują dnia codziennego - wyraźnie broniła się Grycan.

Dużo lepiej wybrnęła najstarsza córka Weronika. Pewnie i bez skrępowania wypaliła:

Kocham jeść. Nie mam z tym problemu. Wręcz przeciwnie. Kocham to celebrować. Jedzenie to przyjemność, a nie kara.

Spowiadasz się - drążył Wojewódzki?
Nie, a dlaczego miałabym się spowiadać. Tak jak byś się spowiadał: Było mi dobrze.

Ta wypowiedź zaimponowała Wojewódzkiemu!

Weronika była zresztą gwiazdą tego odcinka. Bystra i odważna śmiało dyskutowała z Kubą i celowała w ripostach nie gorzej niż on. Pochwaliła się, że mówi biegle w kilku językach, spotyka się z obcokrajowcami i jest bardzo tolerancyjna.

Zawsze byłam gruba, zawsze byłam inna - nie bała się powiedzieć tego w programie 19-latka!

Odważyła się też zatańczyć! Naprawdę, podziwiamy i zazdrościmy tak jak Kuba.

Jedzenie jest lepsze niż seks?

Co jest lepsze jedzenie czy seks? Wchodzisz do sypialni, leży udziec i goły muskularny mężczyzna. Co bierzesz pierwsze? - Wojewódzki do nastoletnich dziewczyn.

Wszystkie trzy nie miały problemu, żeby bez zastanowienia odpowiedzieć na to pytanie, nawet 16-letnia Weronika:

Seks jest! Jest, jest, jest! - Krzyknęły dziewczyny.  Wszyscy tak mówią! - dodała ich mama.

A Wiktoria nawet jest w stanie skonsumować jednocześnie udziec i faceta...

Grycan Grycan screen TVN

Parcie na szkło - kto go nie ma

Chciałabym mieć program swój. O jedzeniu - zwierzyła się Kubie Marta Grycan.

Jaka miałaby być formuła programu, czym miałby się różnić od "Kuchennych rewolucji" i przede wszystkim, co pozwoliłoby mu się przebić w dzisiejszych mediach? Z tymi pytaniami nie do końca poradziła już sobie celebrytka. Ale zapewniła, że:

Muszę być barwną osobowością, skoro się mną interesują.

I wszystkie trzy przyznały:

Mamy parcie na szkło!
Nie ma mediów, żeby o was nie pisali od miesięcy - ciągnął dalej temat Wojewódzki.
Ale Kuba, czy to jest nasza wina? Czy to my piszemy? To oni piszą! To oni mają parcie, żeby o nas pisać. Czy my się im podobamy, czy nie podobamy - Weronika po raz kolejny pokazała swoją pewność siebie.
Ale kto pierwszy wyszedł? - Kuba nie odpuszczał.
My jesteśmy inne. Myślę, że ktoś nas odkrył, ktoś nas po drodze zauważył. My jesteśmy nowe, inne, wyróżniamy się - dumnie odpowiedziała Marta Grycan.

Powyższe cytaty zostawimy bez komentarza. Świetnie oddają naturę "Grycanek".

Co myślicie o wczorajszym odcinku? Zgadzacie się, że przynajmniej w końcu to nie Wojewódzki był gwiazdą swojego show? I po prostu było barwnie, tak jak barwne są dziewczyny?

Marta Grycan, Wiktoria Grycan, Adam Grycan

Grycan Marta rodzina

Grycan Marta, Wiktoria Grycan corka

Grycan Marta corka rodzina