Kings of Leon zaatakowani przez...gołębie

Musieli uciekać ze sceny

Koncert grupy w St Louis w stanie Missouri zakończył się po trzech piosenkach. Nie wytrzymali bombardowania przez gołębie.

- Gołębie zaczęły nękać muzyków, jak tylko wyszli na scenę - powiedział Andy Mendelson, jeden z organizatorów koncertu. - Jared [ Followill, basista grupy] został uderzony kilka razy podczas dwóch pierwszych piosenek - dodał.

Sam Jared Followill, który określa się jako "bakteriofob", mówił, że zanim zaczął się koncert gołębie brudziły scenę i sprzęt. Nalot przybrał na sile, gdy zaczęli grać. Podczas pierwszej piosenki Followill dostał w twarz.

- Mieliśmy w planach 20 piosenek, ale gdybyśmy je zagrali zszedłbym ze sceny pokryty guanem - mówi basista.

Nikt z zespołu nie wie, ile było napastników. Woleli nie patrzeć w górę. Gdy koncert przerwano, Followill odebrał telefon od swojej zaniepokojonej mamy - Powiedziałem:' tak mama, zostaliśmy zaatakowani, ale nie przez ludzi' - opowiada.

Zespół nie poddaje się i planuje kolejny koncert w tym mieście.

Kotek dziękuje za informację serwisowi Deser.pl

Więcej o: