Dali Pyrek zły medal! Popłakała się!

Wyczytali ją jako zdobywczynię srebra i dali medal pamiątkowy. Właściwy prześlą pocztą.

Najszczęśliwsze są chwile sportowca gdy staje na podium . Organizatorzy XII Mistrzostw Świata w Lekkiej Atletyce IAAF sprawili naszej srebrnej medalistce , Monice Pyrek ogromną przykrość . Zamiast łez radości, były łzy smutku .

Taki szczęśliwy dzień człowiek przeżywa raz na całe życie a niektórym w ogóle. I oni mi to zepsuli - powiedziała Pyrek TVP tuż po uroczystości wręczenia medali.

Przed ceremonią spiker pomylił się i wyczytał Pyrek jako zdobywczynię brązu . Choć Polka wspólnie z Amerykanką Chelsea Johnson zdobyły drugie miejsce ex aequo . W trakcie wręczenia medali ponownie doszło do pomyłki. Monika dostała krążek (tabliczkę) przeznaczony dla swej konkurentki . Później było jeszcze gorzej .

Po wymianie medali okazało się, że ten dla Polki to tylko pamiątka, jaką dostają przedstawiciele mediów (czysty wzór prawdziwego krążka). Organizatorzy nie byli przygotowani na zajęcie miejsc ex aequo (mieli jeden srebrny medal z tyczkarką, na zdjęciu widać, że Pyrek ma krążek z sylwetką sportowca , a Johnson czysty, później panie się wymieniły).

Ja wcale nie czuję się gorsza od Johnson tylko dlatego, że moje nazwisko zaczyna się na dalszą literę alfabetu niż jej. Źle powieszono nam na szyi medale. Ja dostałam ten przeznaczony dla Chelsea, a ona mój - powiedziała sportsmenka "Super Expressowi".

Pyrek musi poczekać kilka tygodni na właściwy medal, dostanie go pocztą . A miało być taki pięknie dwie Polki na najwyższym stopniu podium i Mazurek Dąbrowskiego rozbrzmiewający nad stadionem w Berlinie .

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.