Ostre chłopaki z Tokio Hotel szaleli w ostatnich dniach w Stanach Zjednoczonych. Fanki przyjęły ich naprawdę gorąco - na koncertach rzucały tony miśków na scenę, więc wszystko było super. Wydarzyło się jednak coś, co mogło zaważyć nawet na życiu Billa.
Kaulitzowie i spółka wybrali się po wyczerpującym koncercie na miasto. Jako że Bill zgłodniał, postanowili pójść na hot-dogi. Zamówili ostre z musztardą i wszyscy zajadli się smakowicie. Nagle Bill zaczął się krztusić i zrobił się cały czerwony na twarzy. Nikt nie wiedział, co się dzieje. Na szczęście koledzy z zespołu w porę się zorientowali i szybko poklepali wokalistę po plecach.
Okazało się, że Billowi stanęła parówka w gardle.
Ważne, że wszystko skończyło się dobrze, a zespół mógł kontynuować trasę po USA.
maxell showtime.blox.pl
Ciary żenady od pierwszych minut wyborów Miss Polski 2026. Czy cofnęłam się do lat 90.?
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Tak dziś wygląda "Pan Lotto". 79-letniego Ryszarda Rembiszewskiego trudno rozpoznać na nowych zdjęciach
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Joanna Kulig zagra Britney Spears. Do sieci trafił pierwszy kadr
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Wystąpił na Pol'and'Rock i był w szoku. "Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego"
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza