Joanna Koroniewska zdradziła, dlaczego nie pokazuje twarzy córki. Powód zaskakuje

Joanna Koroniewska opublikowała na Instagramie serię zdjęć z młodszą córką. Przy okazji pokusiła się o dłuższy wpis, w którym wyjaśniła, dlaczego nie ujawnia tożsamości dzieci. Powód zaskakuje.

Joanna Koroniewska jest spełnioną i szczęśliwą mamą. Na swoim Instagramie regularnie zamieszcza zdjęcia córek - Janiny i Heleny. Mimo to aktorka nigdy nie opublikowała twarzy dziewczynek i pilnie strzeże ich prywatności. Zawsze ustawia je do ujęć tak, by nie było widać ich twarzy. W najnowszym poście zdradziła, dlaczego zdecydowała się na takie rozwiązanie.

Zobacz wideo Joanna Koroniewska o macierzyństwie

Joanna Koroniewska wyznała, dlaczego nie pokazuje twarzy dzieci

Joanna Koroniewska jest aktywna w mediach społecznościowych, a jej profil na Instagramie śledzi 450 tysięcy obserwujących. Ta liczba rośnie z dnia na dzień, a zamieszczane przez aktorkę posty wzbudzają zawsze żywą reakcję ze strony jej fanów. Gwiazda ma sporo dystansu do świata, co wielokrotnie udowodniła. Często żartuje z siebie i męża, Macieja Dowbora, a ich internetowe domówki są zawsze pełne śmiechu i dobrego humoru. Obecnie Joanna wyjechała wraz z rodziną nad morze. Nie obyło się bez sesji zdjęciowej młodszej córki. Helenka - jak zawsze - stoi bokiem, a jej mama w żartobliwy sposób zdradziła, dlaczego tak naprawdę nie pokazuje jej twarzy. 

Przywiozę dużo zdjęć młodszej latorośli tyłem z wakacji. I to nie bynajmniej dlatego, że nie pokazuję tutaj jej twarzy, a dlatego, że chyba po Tatusiu nie lubi pozować. Pomysły w stylu, że mama ma biedronkę na głowie już też nie przechodzą. Ktoś? Coś? Jakieś fajne rozwiązania? Wchodzę we wszystkie. Byle tylko pamiątka jakaś była - napisała pod zdjęciem.

Nie trzeba było długo czekać na reakcje fanów. Pod postem pojawiło się sporo komentarzy. Internauci docenili poczucie humoru Joanny i przyznali, że to najlepsze wytłumaczenie na to, dlaczego nie ujawnia wizerunku dzieci. 

 
Tak mi przyszło do głowy, że młodsza latorośl już sama chroni swoją prywatność.
Jaka ona już duża!
Ale kochane słoneczko - czytamy w komentarzach.

Takiego wyjaśnienia się nie spodziewaliśmy. A Wy?