Rozenek opowiada o cateringu, a fani patrzą na jej szyję. Malinka po Radziu? "Perfekcyjna" zaspokoiła ich ciekawość

Małgorzata Rozenek-Majdan zamieściła na Instagramie obszerną relację na temat swojego cateringu dietetycznego. W między czasie wytłumaczyła też, skąd na jej szyi wziął się siniak. Malinka? Nic z tych rzeczy.

Małgorzata Rozenek-Majdan ciągle jest w pracy. Tutaj sesja, tutaj programy telewizyjne, ale nie zapomina też o promocji własnych biznesów. A ich nie brakuje! "Perfekcyjna" postanowiła na swoim Instagramie przypomnieć o fenomenie jej autorskiego cateringu dietetycznego. Opublikowała obszerną relację na temat MRM Food, a przy okazji zdradziła też, skąd na jej szyi wziął się sporej wielkości siniak. 

Małgorzta Rozenek-Majdan uspokaja fanów: To nie malinka!

Ponoć fani zasypywali wręcz Rozenek pytaniami, czy to siniak spowodowany tzw. malinką. Gosia postanowiła więc zaspokoić ich ciekawość. 

Pojawiło się bardzo dużo pytań, co się dzieje z moją szyją i czy to malinka po Radziu. Mam siniaczka, bo mam bardzo delikatną skórkę, a to jest siniak po mezoterapii.

RozenekRozenek Instagram

Dodała także, że po każdym zabiegu na jej skórze pojawiają się siniaki. Zabawne natomiast, że jej fani pomyśleli o czymś zupełnie innym. Sądzili, że to malinka po Radziu, ale jednak prawda okazała się inna. 

DH