Michał Wiśniewski nagrał nową piosenkę. "Spoko, luz. Chwalmy Pana i 500+". Słuchacie na własną odpowiedzialność

Michał Wiśniewski powraca z nową piosenką. Czy "Letnia przygoda" przebije słynną "Filiżankę"?

Michał Wiśniewski we wtorek objawił Polsce swoje nowe dzieło. Nagrał piosenkę zatytułowaną "Letnia przygoda" i jeżeli są tu jacyś fani "Filiżanki", to na pewno pięciu minut spędzonych na wysłuchanie utworu nie uznają za stracony. Pozostali, o bardziej wysublimowanym guście muzycznym, mogą spokojnie poprzestać na naszej recenzji.

 

Zaczyna się rytmem, który jako żywo przypomina szlagiery disco polo. Nie jest to nowość, ponieważ flirt z tym zacnym gatunkiem muzycznym miał już miejsce wcześniej. Tutaj jednak przybiera na sile i gdyby nie charakterystyczny wokal Wiśniewskiego, "Letnia przygoda" śmiało mogłaby konkurować o prestiż z piosenkami, jakie można usłyszeć na zabawach w remizach strażackich.

W kontrze do bezpretensjonalnej linii melodycznej znajduje się natomiast tekst i wideo. Kilku gołych facetów sączy w basenie whisky i omawia nowy biznes: piesze podróże. "Pogadam z siostrą, ona to pociągnie" - brzmi dwuznaczna wypowiedź okraszona rechotem stukających się szklaneczkami golasów. Potem okazuje się, że jeden z nich jest księdzem. Przy basenie pojawia się też seksowna zakonnica z tacą wypełnioną banknotami euro. Panowie cieszą się z hajsu, a zakonnica zakłada księdzu koloratkę i okrywa jego nagość sutanną.

Screen z klipu 'Letnia przygoda'Screen z klipu 'Letnia przygoda' Screen z Youtube.com/Michał Wiśniewski

Tekst? "Chwalmy Pana i 500+", "Dziki szał naszych ciał zawsze będę w pamięci miał", "Śpiewa tłum, wznieca kurz, Częstochowa tak blisko już".

Rymy, jak widać, częstochowskie, ale piosenka z "przesłaniem", trudna i aluzyjna w warstwie tekstowej - tylko po co? Wiśniewski jakby nie mógł się zdecydować, czy ma być śmiesznie, strasznie czy kontrowersyjnie - czy chciał z nią trafić na pielgrzymki do Częstochowy czy na wiejskie zabawy.

Dodajmy jeszcze, że autorem piosenki jest Piotr Bukartyk, twórca mądry i refleksyjny. Tylko że on to wykonał w sposób głęboko ironiczny, jako parodię piosenek festiwalowych. Zapewne nie przypuszczał, że kilka lat minie i ktoś to potraktuje ze śmiertelną powagą z własnej inicjatywy "wzbogacając" tekst o jakże aktualny temat 500+.

 

Michał Wiśniewski chciał namówić córkę, by zatańczyła do jego utworu. Jej reakcja? "Tautś mówi flaga, pochodnia"

JZ

Więcej o:
Komentarze (39)
Michał Wiśniewski nagrał nową piosenkę. "Spoko, luz. Chwalmy Pana i 500+". Słuchacie na własną odpowiedzialność
Zaloguj się
  • el_bigos

    Oceniono 23 razy 11

    Póściłem to mojemu czteroletniemu synowi. Powiedział "tato, za co mam tym razem kare?".

  • Gość: Marta z San Escobar

    Oceniono 10 razy 10

    To była "Guantanamera", ooo...

  • Harald Wessling

    Oceniono 9 razy 5

    Jest OK. I rowniez ironicznie. Mozecie sie dowartosciowywac leszcze, a ta piosenka bedzie zyla swoim zyciem i co najwazniejsze BEDZIE ZARABIALA KASE :)

  • coelka

    Oceniono 4 razy 4

    hehe!!! Dobre to jest, ja to traktuje jak filmy typu rekinado czy Ośmiorekin albo Krwiożercze pomidory atakują Francję, mozna sie posmiac. Mnie sie wydaje,ze on tez tego nie traktuje powaznie,ze facet sobie jaja robi swiadomie raczej. Polewa niezła z tej piosenki tak samo jak z Rekinada , kiedy rekiny leca w tornado i spadaja na biały dom i jest rzeźnia, hehe, usmiałam sie.

  • typowynazista

    Oceniono 3 razy 3

    Widać, że w plotku wysublimowane gusta mają i jak coś tylko zapachnie umca-umca to od razu odrzuca - bo to nie hipsterskie. A tymczasem Bukartyk, ów "twórca mądry i refleksyjny" nie dość, że napisał całe tony wysokiej jakości piosenki debilnej (jest taki podgatunek), to jeszcze swoim gołym torsem i łysą glacą przyozdobił teledysk Michała W.

    Nawet nie wiem w którą stronę się z was śmiać. Ani nawet czy śmiać, czy ze smutkiem pokiwać głową nad losem bidnej gimbazy, co to się na kulturę wyższą sili.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX