Za wpadkę na Oscarach odpowiedzialny jest... Leonardo DiCaprio? Internauci komentują "podejrzane" zdjęcie. "Wziął rewanż na Akademii"

Na tegorocznej gali rozdania Oscarów doszło do największej wpadki w historii. Pojawiła się teoria, że odpowiada za nią sam DiCaprio. Słuszna?

To była największa wpadka w historii Oscarów. Warren Beatty i Faye Dunaway ogłosili, że statuetka w kategorii Najlepszy Film trafia do twórców "La La Land". Już po wręczeniu nagrody okazało się, że faktycznym zwycięzcą został "Moonlight". Na sali zapadła konsternacja, a publiczność była w szoku. Wszystkie wątpliwości jak najszybciej starał się rozwiać producent filmu z Goslingiem i Stone. Chwycił kartkę z oficjalnym wynikiem i zaprezentował ją kamerom oraz publiczności. 

To nie jest żart. Zwyciężył "Moonlight" - powiedział.

Największa oscarowa wpadka w historiiNajwiększa oscarowa wpadka w historii ABC

Gdy pierwsze emocje opadły, w sieci pojawiły się rozważania na temat przyczyny tego fatalnego zdarzenia. Internauci dopatrzyli się winy m.in. Leonardo DiCaprio.

Jak wiadomo gwiazdor długo czekał na upragnionego Oscara. Według niektórych, zbyt długo, dlatego w dalszym ciągu czuje żal do Akademii. W związku z tym miał dopuścić się okrutnego żartu i podmienić koperty z wynikami. Miał do tego świetną okazję. Tego wieczoru pojawił się na scenie i wręczył nagrodę Emmie Stone. Gdy z niej schodził miał w ręku czerwoną kopertę. Chwilę potem w kopercie Beatty'ego i Dunaway znalazła się kartka z informacją o nagrodzie dla Najlepszej Aktorki.

Podejrzenia padły więc na DiCaprio. Na zdjęciu wyraźnie widać wspomnianą kopertę.

W sieci zagęściło się od złośliwych tweetów pod adresem Leo.

Leonardo DiCaprio bierze rewanż na Akademii. #Oscary
Jakim cudem kartka dostała się z ręki Leo do ręki Warrena? Mamy do rozwikłania oscarowy spisek
Wszyscy dobrze wiemy, że Leo zamienił koperty w rewanżu za to, że tak późno dostał Oscara

W rzeczywistości za oscarową wpadką stał Brian Culligan. Pracownik firmy odpowiedzialnej za przygotowanie i dostarczenie kopert na galę. To on wręczył Beatty'emu niewłaściwą kopertę.

Pricewaterhouse była pewna Culligana, który ma za sobą 30 lat doświadczenia. Niestety, tym razem był rozkojarzony. Współpracownicy zauważyli, że przez cały wieczór wrzucał posty w mediach społecznościowych i nie mógł skupić się na pracy. Był pod zbyt dużym wrażeniem ceremonii.

Kluczowe okazało się jedno zdjęcie na Tweeterze. To, na którym widać Emmę Stonę zaraz po otrzymaniu Oscara. Zamiast pstrykać fotkę, Culligan powinien już czekać z wynikami w kategorii Najlepszy Film. Z wrażenia nie zrobił tego, co do niego należało.

Emma StoneEmma Stone Brian Culligan

Oficjalne oświadczenia w sprawie wystosowały zarówno Pricewaterhouse, jak i Akademia. Firma PwC napisała:

Szczerze przepraszamy twórców "Moonlight", "La La Land", Warrena Beatty'ego, Fay Dunaway oraz widzów tegorocznej gali Oscarów za błąd, który zdarzył się podczas wręczania nagrody dla Najlepszego Filmu. Wręczający nagrodę otrzymali od naszych pracowników złą kopertę. Kiedy się zorientowaliśmy, od razu dostarczyliśmy właściwe wyniki. Bardzo żałujemy, że doszło do takiej sytuacji.

Oświadczenie Akademii miało podobny wydźwięk:

Przepraszamy całe ekipy oraz obsady filmów "La La Land" oraz "Moonlight", które zaznały przez ten błąd wielu skrajnych emocji. Jesteśmy wdzięczni za okazaną wyrozumiałość, mimo tak dramatycznych okoliczności. Przepraszamy wszystkie osoby związane z tą sytuacją, w tym także Warrena Beatty'ego i Faye Dunaway.

Leonardo DiCaprio z pierwszym Oscarem. Do sześciu razy sztuka

MB