Tomasz Karolak o zdradach: Jestem takim ekspertem jak każdy. Violi wywiad się nie spodoba. I nie tylko on. "Teraz bolesne wspomnienia wracają, bo..."

Tomasz Karolak po latach bycia zagorzałym kawalerem, stał się narzeczonym i wzorowym ojcem rodziny. Jednak jego ostatnie wywiady mogą niepokoić Violę Kołakowską. A to nie jedyny jej powód do stresu.

Tomasz Karolak bardzo lubi piękne kobiety i nigdy nie ukrywał, że w przeszłości miewał problemy z dochowaniem wierności i byciu w stałym związku. Mimo, że Viola Kołakowska była obecna w jego życiu, on zdążył poznać bliżej m.in. Magdę Boczarską czy Magdalenę Lamparską. Z Violą rozstawał się i schodził aż zdecydował się na krok, wydawałoby się, ostateczny - zaręczyny. Ale czy aktor na pewno ustatkował się na dobre?

Jestem takim ekspertem od zdrad jak każdy człowiek - przyznaje aktor w rozmowie z "Interią". -  Chociaż na pewno zdarzają się osoby, które nie miały takiej przygody. Ale rozumiem, że jak człowiek jest młody to musi się wyszumieć, wyszaleć. Obserwowałem zdrady, z których w późniejszym terminie, po tak zwanym odpokutowaniu, wynikały dobre rzeczy.
Czasem jest tak, że zdrada doprowadza do wyczyszczenia relacji między parą i to pozwala zacząć wszystko od nowa - dodaje. - Oczywiście nie mówię tego o sobie, bo zaraz ktoś to wyłapie i przypnie mi łatkę. Generalnie zdrada wynika z różnych powodów, na przykład zdradzający nie mają czegoś w domu...

Wywiad z Tomaszem Karolakiem możecie też przeczytać w magazynie "Show". To tam tłumaczy, dlaczego jakiś czas temu w jednej z rozmów stwierdził, że zadaniem mężczyzny jest "rozsiać jak najwięcej nasienia". Okazuje się, że tylko cytował słowa naukowców.

To jest wypowiedź wyrwana z kontekstu - zapewnia. - Przede wszystkim to nie było moje zdanie, cytowałem pewnego naukowca. Oczywiście, człowiek jest z natury poligamiczny, ale to nie oznacza, że musi zdradzać. Może flirtować, co jest naturalne, pod warunkiem, że nie przekracza pewnych granic. Związek jest nieustającą pracą, trzeba wciąż dbać, żeby siebie wzajemnie zaskakiwać i nie chodzi tylko o sferę seksualną, ale również w kwestii emocjonalnej i intelektualnej.

Tymczasem "Na żywo" podaje, że Viola Kołakowska ma nowe powody do niepokoju. W nowym filmie "Porady na zdrady" Karolak gra u boku Magdaleny Lamparskiej, z którą przed laty połączył go romans, zaczęty również na planie ("39 i pół").

Tomek wielokrotnie udowadniał, przecież, że w relacjach z kobietami jest nieprzewidywalny i że miewa słabość do byłych narzeczonych - czytamy słowa znajomego pary. - A Violi jest zwyczajnie przykro, kiedy ogląda plakaty z filmu, na których jest jej przyszły mąż i rywalka się uśmiechają. Dobrze pamięta, ile przez nią wylała kiedyś łez.
Teraz bolesne wspomnienia wracają - komentuje "Na żywo".

Myślicie, że ma powody do niepokoju?

JM