Eurowizja 2017. Kasia Moś wygrała, ale TO JEJ widzowie dali najwięcej głosów. Jest córką znanej aktorki i była w "VoP"

Kasia Moś będzie reprezentować Polskę na Eurowizji w Kijowie, ale gdyby liczyły się tylko głosy widzów, scenariusz byłby zupełnie inny.

Kasia Moś od początku uważana była za faworytkę i to właśnie ona wygrała polskie preselekcje do Eurowizji. Przeważające okazały się głosy jury w składzie: Maria Sadowska, Robert Janowski, Alicja Węgorzewska, Krzesimir Dębski oraz Włodek Pawlik. Inaczej jednak rozkładały się wyniki głosowania widzów, którzy chętniej widzieliby na jej miejscu Małgorzatę Bernatowicz, czyli Carmell. Gdyby więc decydujące było zdanie publiczności, to właśnie ona z piosenką "Faces" reprezentowałaby Polskę w finale Eurowizji.

Carmell uzyskała maksymalną liczbę punktów od widzów - 10, ale tylko 5 od jury. W sumie zdobyła więc 15 punktów, które przy 19 punktach Kasi Moś były niewystarczające. Finalnie zajęła trzecie miejsce, wyprzedził ją też Rafał Brzozowski. Oto jak wyglądała ostateczna klasyfikacja konkursowa po zsumowaniu głosów jury i widzów:

Kasia Moś – 19 punktów
Rafał Brzozowski – 16 punktów
Carmell – 15 punktów
Isabell Otrębus Larsson – 15 punktów
Agata Nizińska – 14 punktów
Lanberry – 8 punktów
Martin Fitch – 8 punktów
Paulla – 7 punktów
Aneta Sablik – 6 punktów
Olaf Bressa – 2 punkty

Małgorzata Bernatowicz ma 30 lat i dla kariery muzycznej zrezygnowała ze studiów anglistycznych. Do tej pory próbowała swych sił w programie "Must Be The Music" i "The Voice Of Poland". Można ją było zobaczyć też w "Tańcu z Gwiazdami", gdzie wspierała swoją mamę Ewę Kasprzyk.

AW

Zobacz wideo
Więcej o: