Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że piosenkarka przeniosła terapię także na swoje życie codzienne - stara się ubierać w kolorach czystych i pogodnych.
Różowy kolor ją cieszy, ponieważ wygląda w nim jak własny anioł stróż, natomiast w beżowym - jak się zwierza - czuje się jak bułka paryska. My natomiast w zielonym czujemy się, jak paprykarz szczeciński. Kylie, spróbuj zielonego.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!