Jakub Wesołowski jest w biznesowych tarapatach. Jego hotel świeci pustkami

Jakub Wesołowski kilka lat temu zainwestował sporą sumę pieniędzy w budowę hotelu pod Warszawą. Biznes szedł świetnie aż do czasu pademii, która pokrzyżowała biznesowe plany aktora.

Pandemia koronawirusa mocno odbija się na światowej gospodarce. Mali i średni przedsiębiorcy obawiają się, że nie uda im się już odrobić strat i będą zmuszeni do zamknięcia swoich interesów. W branży hotelarskiej również nie jest najlepiej. Od ponad miesiąca wszystkie hotele i miejsca noclegowe muszą pozostać zamknięte, a będą mogły się ponownie otworzyć dopiero podczas drugiego etapu odmrażania gospodarki, co nie gwarantuje przecież dużego obłożenia. Jak się okazuje, Jakub Wesołowski znany z roli Igora w "Na Wspólnej" ma w związku z tym niemały problem. Od kilku lat jest współwłaścicielem podwarszawskiego ośrodka rekreacyjno-hotelowego, który już liczy straty. 

ZOBACZ TEŻ: Kuba Wesołowski i jego żona pokazali, jak mieszkają. Te wnętrza są jak z luksusowego katalogu! Spójrzcie tylko na pokoik dziecka

Jakub Wesołowski ma problemy biznesowe

Jakub Wesołowski ma głowę do interesu i nie roztrwania zarobionych pieniędzy. W 2012 roku wraz z przyjacielem Sebastianem kupił dużą działkę w podwarszawskim Majdanie, gdzie obecnie mieści się hotel, którego aktor jest współwłaścicielem. To właśnie tam w 2014 roku Wesołowski urządził swoje wesele, na którym bawiła się cała śmietanka towarzyska rodzimego show-biznesu. 

Hotel od lat cieszy się dobrą opinią, o czym świadczą, chociażby liczne rezerwacje. Niestety tych w tym czasie hotel nie może przyjmować, a rachunki nadal trzeba płacić. 

Jako hotel dotkliwie odczuwamy skutki rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa - czytamy na stronie hotelu. 

Menedżer obiektu zachęca turystów, aby nie odwoływali zrobionych wcześniej rezerwacji, a jedynie zmienili jej termin. To bardzo ważne dla dalszych losów hotelu. 

RG