Barwy szczęścia, odc. 1706 - czy Zwoleńska przyjmie oświadczyny?


"Barwy szczęścia" nie dają widzom chwili wytchnienia - 1706. odcinek serialu mnoży kolejne rewelacje w życiu serialowych bohaterów. Po Marcie i Ewie wciąż nie ma ani śladu - bliscy zaczynają popadać w prawdziwą panikę. Lektura korespondencji Klary zupełnie zmienia podejście Huberta; Pyrka zmaga się teraz z pretensjami Uli. Z kolei Maciej pyta Małgorzatę o rękę Natalii. Co powie na to seniorka, a co młoda Zwoleńska?

Zaginione w pociągu

Chociaż od pechowej podróży Marty i Ewy minęło już sporo czasu, wciąż nie ustalono miejsca pobytu zaginionych. Nie wiadomo, co mogło się z nimi stać. Kasia zaczyna myśleć, że Walawska znowu sięgnęła po alkohol – być może dlatego, że przygnębiało ją widmo rozwodu. Piotr zrzuca winę za niefortunny bieg wypadków na Artura. Tymczasem na komisariat przybywa tajemniczy pasażer. Krzepiński chce złożyć zeznania i opowiada o szarpaninie, do jakiej doszło między Igą a zaginioną.

Rozdarty Pyrka

Po przeczytaniu listów od Klary Hubert czuje się jak nowo narodzony. Zaczyna odzyskiwać nadzieję, że między nim a jego żoną będzie znowu dobrze. Pyrka odnajduje egzemplarz książki „Wyrodna matka” i zabiera się za pierwsze czytanie powieści Klary. Na Zacisznej zjawia się Ula – ma ona pretensje do Pyrki, że ten wtrąca się w jej relacje z Kamilą. Przez niego siostra Uli nie chce już śpiewać u niej w chórkach.

Będzie ślub?

Małgorzata nie posiada się ze szczęścia – Wilk po dżentelmeńsku prosi ją o rękę Natalii. Po kilku godzinach do seniorki przychodzi Klemens, który przekazuje jej informacje uzyskane od Oliwiera. Małgorzata nie ma zamiaru wysłuchiwać oskarżeń, które bierze za zwykłe pomówienia. Tymczasem w „Barwach szczęścia” Natalia zwierza się Magdzie. Zwoleńska nie wie, czy powinna przyjąć oświadczyny Wilka.