26 stycznia 2025 roku odbędzie się finał tegorocznej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tym razem inicjatywa założona przez Jerzego Owsiaka zbiera pieniądze na rzecz onkologii i hematologii dziecięcej. Aktywista ostatnio mierzy się z ogromnym hejtem. Dostaje także groźby karalne. Za Owsiakiem murem stoją największe polskie gwiazdy, które od lat wspierają WOŚP. Ostatnio głos zabrała popularna aktorka. "To jest fenomen w naszym kraju, to jest zjawisko. Sam Jurek, ale całe zjawisko Orkiestry, z którego możemy być szczerze dumni. Piękny gest, gest serca. Jurek dla mnie jest bohaterem od lat i zawsze jestem całym sercem z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Wszystkich zachęcam" - podkreśliła w rozmowie z Plejadą Maja Ostaszewska. Z każdym rokiem działania WOŚP do publicznej debaty wraca kwestia zarobków Jerzego Owsiaka. Co o tym wiadomo?
Kilka lat temu Jerzy Owsiak podkreślił, że nie czerpie żadnych zysków z akcji WOŚP, ale z przedsięwzięć, które są z nią związane. Mowa tu m.in. o spółce Złoty Melon, która odpowiada za organizację festiwalu Pol'and'Rock. Fundacja WOŚP posiada w tej spółce wszystkie udziały. Kiedy w 2019 roku w przestrzeni medialnej zarzucano Owsiakowi, że przywłaszcza sobie pieniądze ze zbiórek, inicjator WOŚP wydał wtedy specjalne oświadczenie. "Ja, Jurek Owsiak, od sześciu lat pracuję w firmie Złoty Melon, która jest jednoosobową spółką należącą tylko i wyłącznie do Fundacji WOŚP i która ma na celu pozyskiwanie pieniędzy dla Fundacji poprzez prowadzenie wszelkich działań gospodarczych z nią związanych" - napisał w mediach społecznościowych. Wyjawił także, ile dokładnie wynoszą jego zarobki. Wiadomo, że z tytułu bycia prezesem WOŚP nie pobiera żadnego wynagrodzenia.
Jestem prezesem zarządu tej spółki i moje wynagrodzenie 'na rękę' wynosi ok. dziesięciu tys. złotych. Jego wielkość nie zmieniła się w ostatnich latach znacząco, bo ostatnia moja podwyżka miała miejsce w październiku 2017 roku i wynosiła 1000 zł
- czytamy w oświadczeniu. Wiadomo także, że żona Owsiaka, Lidia Niedźwiedzka-Owsiak jest zatrudniona w fundacji jako dyrektorka ds. medycznych. Jej dochody również podano do wiadomości publicznej. W 2017 roku informowano, że jej pensja wynosi 13 743 zł.
ZOBACZ TEZ: Rzadki widok. Karolina Ferenstein-Kraśko pokazała rodzinny kadr, ale to opis chwyta za serce
Tuż przed finałem WOŚP, który odbędzie się już 26 stycznia, coraz więcej polskich gwiazd publicznie deklaruje swoje pełne wsparcie dla działań Owsiaka. Ostatnio głos z tej sprawie zabrała Joanna Racewicz. Dziennikarka odniosła się do gróźb śmierci, które otrzymuje Owsiak. "Ścierpła mi skóra, kiedy przeczytałam facebookowy wpis Jurka Owsiaka. Ten o łajdackim hejcie, o telefonach do Fundacji, o życzeniu mu śmierci. Tak, powinno się ujawniać i pokazywać hejterów. Tak, powinni być ścigani przez policję i stawiani przed wymiarem sprawiedliwości. To powinna być norma, a nie wyjątek. Nieuchronność kary może być skuteczną lekcją" - podkreśliła. Więcej przeczytasz tutaj: Racewicz nie wytrzymała. Takich słów o TV Republice jeszcze nie było