Agnieszka Chylińska nie zwalnia tempa. Wokalistka, która obchodzi 30-lecie prasy artystycznej, z tej okazji koncertuje po całej Polsce w ramach "Letniej diamentowej trasy". Gwiazda mimo to znajduje czas także na inne zobowiązania. 1 września pojawiła się na "Dniach Buska", a jej elektryzujący występ przyciągnął tłumy. Chylińska jest bardzo blisko związana z fanami i często zwraca się do nich ze sceny. Nie inaczej było także tym razem.
Podczas "Dni Buska" scena ustawiona była stosunkowo nisko, dzięki czemu Agnieszka Chylińska miała bardzo dobry kontakt wzrokowy z widzami. Po jednej z piosenek postanowiła zwrócić się żartobliwie do jednego z nich. Zwróciła uwagę, że mimo iż nie ma słońca, mężczyzna pojawił się w ciemnych okularach.
Uwielbiam, jak mężczyźni mają przeciwsłoneczne okulary, kiedy jest ciemno. Widzisz mnie?
- zażartowała, a jej dowcip spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że być może tymi słowami Chylińska chciała wbić lekką szpilę dawnemu koledze z O.N.A. Grzegorzowi Skawińskiemu. Okulary przeciwsłoneczne to jego znak rozpoznawczy, a muzyk zasłynął wręcz z tego, że występuje w nich zawsze na koncertach. Co więcej, Skawiński w rozmowie z "Faktem" tłumaczył się nawet z tej decyzji i przyznał, że jego okulary intrygują ludzi. - Interesują się, co tam jest za tymi okularami, więc zamysł, by być charakterystycznym na scenie, sprawdza się w 100 procentach - wyznał. - Fajnie jest mieć na scenie okulary, bo w tych rażących światłach normalnie nic nie widać i trudno wytrzymać. A tak to mogę zobaczyć spokojnie publiczność. W ten sposób tworzy się legendę i image sceniczny. Uczyniłem to z premedytacją - dodał Skawiński.
Koncert Agnieszki Chylińskiej na "Dniach Buska" rozgrzał publiczność do tego stopnia, że wokalistkę poproszono o bis. Gwiazda z radością wróciła na scenę i podzieliła się pewnym przemyśleniem. Niespodziewanie nawiązała do swoich bliskich i zażartowała, że nie spieszy jej się, aby wracać do domu i zajmować codziennym obowiązkami. - Uprasowałam bluzki. (...) Ja jestem tu. Rozpoczęcie roku niech przebiegnie beze mnie. Cieszę się, że będę dzwonić później do męża i powiem: Nie rozumiesz, że jeszcze gram bis? - powiedziała ze sceny.