Bohdan Łazuka trafił do szpitala. Wyjawił, co się wydarzyło. "Trochę zlekceważyłem te kłopoty"

Bohdan Łazuka trafił do szpitala, przez co nie pojawił się na zaplanowanym występie. Aktor wyznał, co się wydarzyło. Tego nie przewidział.

Bohdan Łazuka zalicza się do grona najpopularniejszych aktorów w kraju. Wielu kojarzy go z ról w takich filmach jak: "Chłopaki nie płaczą", "Brunet wieczorową porą" czy też "Stawiam na Tolka Banana". Mimo wieku cały czas jest aktywny zawodowo. Ostatnio musiał jednak odwołać zaplanowany występ - wszystko przez pobyt w szpitalu. 

Zobacz wideo Przez dietę Kwaśniewskiego można trafić do szpitala? Prezydent ostrzega

Bohdan Łazuka trafił do szpitala. Wyjawia powód hospitalizacji 

W tym roku aktor skończy 86 lat, mimo to nadal można wybrać się na jego występ i zobaczyć go na żywo. 13 sierpnia miał pojawić się w kawiarni w Warszawie, ale niestety, trafił do szpitala, co zaniepokoiło jego fanów. W tej sprawie z Łazuką skontaktował się portal Shownews.pl. Okazało się, że chodziło o zabieg stawu biodrowego artysty. 

Nie wystąpiłem w Kalinowym Sercu, bo miałem zabieg stawu biodrowego i musiałem zostać dwa dni w szpitalu na rehabilitacji, czego nie przewidziałem. Tym razem nie było żadnego wypadku, ale już jestem przyzwyczajony, że ludzie czasem wiedzą lepiej ode mnie. Trochę zlekceważyłem te kłopoty. Można było od razu pójść na tzw. blokadę, a ja zwlekałem

- wyjawił. Przy okazji zaznaczył również, że cały czas dba o tężyznę fizyczną i regularnie ćwiczy. Bohdan Łazuka zaprosił także swoich fanów na swój recital, który ma odbyć się 19 sierpnia - zażartował, że tym razem postara się pojawić na występie. Zdjęcia aktora znajdziecie w naszej galerii na górze strony. 

Bohdan Łazuka ma niską emeryturę. Nie starcza mu na życie

Bohdan Łazuka w rozmowie z portalem Plejada, poruszył temat emerytury. Aktor nie rezygnuje z pracy zawodowej, ale ma to swój powód. "Nie zamierzam, bo nie mam innego wyboru. Nic innego nie potrafię robić, a jakoś zarabiać trzeba. Miałbym pójść za ladę do sklepu?" - mówił serwisowi, nawiązując do niskiego świadczenia, które co miesiąc wypłaca mu ZUS. "Obecna emerytura wystarcza mi jedynie za opłacenie rachunku za gaz, więc może sobie pan wyobrazić, ile wynosi. Jeśli minimum co drugi dzień przychodziłby do mnie listonosz i przynosił w kopercie pięć tys. dol., to mógłbym zastanowić się nad tym, czy przestać pracować. Ale na to się nie zanosi" - opowiedział Plejadzie. Aktor nie jest pierwszym, który narzeka na niską emeryturę. Niskie świadczenia mają otrzymywać m.in. Maryla Rodowicz oraz Krystyna Loska

Więcej o: