Małgorzata Tomaszewska założyła kanał nadawczy na Instagramie. To właśnie tam od niedzieli relacjonuje co kilka godzin co u niej słychać. W końcu nie ma jej w telewizji, więc trzeba robić wszystko, by nie dać o sobie zapomnieć. Przypomnijmy, że była prezenterka "Pytania na śniadanie" koniec lutego urodziła córkę. I swoje nowe źródło komunikacji z fanami wykorzystała w poniedziałek do tego, by pochwalić się, że wróciła do figury sprzed ciąży i bez problemu mieści się w dawne ubrania. "Pogoda jest okropna, trzeba było sięgnąć po cieplejsze rzeczy i uwaga - bez problemów weszłam w jeansy sprzed ciąży. Poranny sukces jest" - napisała szczęśliwa mama Laury i Enzo.
Niestety na fotografię Małgorzaty Tomaszewskiej we wspomnianych spodniach trzeba będzie poczekać. A wszystko przez córkę, która nie świętuje z mamą sukcesu i nie pozwala jej zrobić sesji zdjęciowej. "Dziś Laurka ma trochę płakuśny dzień. Leżymy i się przytulamy. Nawet nie dałam rady zrobić foty w jeansach. Następnym razem" - zapewniła prezenterka. Niedawno zdradziła, jak dba o formę po ciąży. "Ćwiczę codziennie - jak mała pozwoli, to pływam pięć do sześciu basenów. Jeśli nie, to po powrocie do domu robię ćwiczenia z aplikacją (15-20 minut). Jak mała ma wyjątkowo zły humor, to biorę ją na ręce i robię z nią przysiady plus unoszenia rąk w górę i na boki (mała to uwielbia i od razu mamy zabawę). Wiem, że bywają nieprzespane noce - sama ostatnio mam pobudki co godzinę na jedzenie, ale staram się, żeby tę aktywność wykonywać codziennie" - pisała Tomaszewska w mediach społecznościowych.
Małgorzata Tomaszewska to jedna z wielu gwiazd, które od stycznia nie pojawiają się w "Pytaniu na śniadanie". Mimo że była wtedy w zaawansowanej ciąży, pożegnano ją, tak jak innych. Gdy emocje opadły - bo Małgorzata nie ukrywała, że zwolnienie było dla niej ciosem w serce - prezenterka podsumowała swój czas na antenie TVP dopiero w jednym z ostatnich wpisów. Przy okazji przyznała, że na razie nie ma nowych planów zawodowych. "Moi kochani, to nie pożegnanie. To tylko kolejny przystanek. A jak się jechało? Znakomicie. Gdzie jedziemy dalej? Jeszcze nie wiem. Teraz chwila na wspomnienia. Jestem wdzięczna za pięć pięknych zawodowych lat w Telewizji Polskiej. Wiele się nauczyłam i wiele przeżyłam. Poznałam ciekawych ludzi, a nawet przyjaciół, co podobno w show-biznesie się nie zdarza" - stwierdziła. Przed ciążą Małgorzata Tomaszewska prowadziła czasem w jeansach "Pytanie na śniadanie". Jak wtedy wyglądała, zobaczysz w naszej galerii na górze strony.