Wstrząsające wyznanie znanej tenisistki. Przeżyła piekło. "Poprosił, żebym poszła do jego pokoju"

Angelique Cauchy wstrząsnęła światem tenisa. W najnowszej rozmowie była francuska zawodniczka opowiedziała o piekle, jakie zgotował jej trener. Zgwałcił ją kilkaset razy. Szkoleniowiec usłyszał wyrok, ale śledztwo w sprawie trwa.

Angelique Cauchy w młodzieńczych latach przeżyła istny koszmar. Była tenisistka udzieliła mediom wstrząsającego wywiadu, w którym podzieliła się przeżyciami. Wyjawiła, że trener zgotował jej piekło. W latach 1999-2014 Andrew Gueddes prowadził wiele młodych zawodniczek. Dwa lata temu usłyszał wyrok 18 lat pozbawienia wolności za liczne gwałty oraz przemoc seksualną, jakiej dopuścił się w stosunku do tenisistek w wieku od 12 do 17 lat. W lipcu bieżącego roku powołano specjalną komisję śledczą, która ma zbadać sprawę jeszcze raz i podjąć decyzję o tym, czy winy nie powinny ponieść także organy zarządzające klubem.

Zobacz wideo Sadowska o pigułce gwałtu i Helenie Englert. "Nie jest łatwo być kobietą w tym kraju"

Francuska tenisistka przeżyła prawdziwe piekło. "Gwałcił mnie trzy razy dziennie"

Angelique Cauchy w rozmowie z "France Info" wyznała, że podczas współpracy szkoleniowiec zgwałcił ją niemal 400 razy. "Mówiłam mu, że nie powinien tego robić, że to nie w porządku i tego nie chcę... Ale on opowiadał tylko: Wiesz, że czasami tak się dzieje w relacjach trenera z podopieczną. Spędzamy razem dużo czasu" - opowiadała.

Szczególnie traumatyczny był dla niej obóz w La Baule, na którym spędziła 15 dni. "Podczas zgrupowania w La Baule przeżyłam najgorsze dwa tygodnie w moim życiu. Wiele razy myślałam o popełnieniu samobójstwa. Gwałcił mnie trzy razy dziennie. Pierwszego wieczoru poprosił, żebym poszła do jego pokoju. Nie zrobiłam tego, więc przyszedł do mojego. Byłam jak w więzieniu, nie mogłam się wydostać, kiedy chciałam" - wyznała. Angelique Cauchy zdradziła, że szkoleniowiec zaczął być jej trenerem, gdy miała 12 lat. Mężczyzna wielokrotnie straszył ją, że choruje na AIDS. "Od 13 do 18 lat myślałam, że choruję na AIDS" - mówiła.

Angelique Cauchy szukała pomocy u prezesa klubu. Ten jednak nie zainterweniował i wstawił się za pracownikiem. Była tenisistka twierdzi, że szef drużyny bronił trenera z powodu jego osiągnięć. "W świecie tenisa było wiadomo, że jego zachowanie w stosunku do młodych dziewcząt było niewłaściwe. Kiedy jedna z tenisistek poskarżyła się prezesowi klubu, że zachowywał się niewłaściwie wobec zawodniczek, stosując przemoc werbalną i fizyczną, jego odpowiedź brzmiała: Ale przecież przynosi nam tytuły" - stwierdziła. Wypowiedzi byłej tenisistki nie obeszły się bez echa. Sprawą zajął się francuski parlament, który nakazał rozpocząć postępowanie.

Potrzebujesz pomocy?

Przemoc seksualna to każdy niechciany kontakt seksualny. Z danych UNICEF wynika, że na całym świecie tego rodzaju przemocy doświadczyło około 15 milionów nastolatek między 15. a 19. rokiem życia, ale tylko 1 proc. nastolatek zwraca się z prośbą o pomoc do profesjonalisty. Badania wskazują, że u 80 proc. ofiar gwałtu rozwija się zespół stresu pourazowego (PTSD). Pamiętaj, jeżeli ty lub bliska ci osoba padła ofiarą przemocy seksualnej, pomoc możesz uzyskać, dzwoniąc na Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" - 801 120 002 lub pod numer 112.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.