Podwyżki prądu przeraziły Krystynę Jandę? Dostała telefon z firmy energetycznej. "Obłęd"

Niedawno z Krystyną Jandą skontaktowała się przedstawicielka firmy energetycznej. Aktorka nie wspomina miło tej rozmowy.

Krystyna Janda należy do grona gwiazd, które są bardzo aktywne w mediach społecznościowych. Aktorka regularnie dzieli się z internautami przemyśleniami na temat otaczającej nas rzeczywistości. Tym razem opublikowała na Facebooku fragment pewnej rozmowy telefonicznej.

Aneta Zając, Agnieszka ChylińskaAneta Zając boi się wieszaków, a Cameron Diaz klamek. Na jakie fobie cierpią gwiazdy?

Zobacz wideo Janda: Wielokrotnie zwracałam uwagę w sklepie tym, którzy nie noszą maseczek

Krystyna Janda dostała telefon z firmy energetycznej. "Obłęd"

Na facebookowym profilu Krystyny Jandy pojawił post, w którym aktorka opisała przebieg rozmowy telefonicznej z panią, która skontaktowała się z nią w celu podpisania nowej umowy na prąd.

Dzwoni do mnie pani z prądu: "Kończy się u pani umowa na stałą cenę jednostki prądu, czy chce pani podpisać nową do końca 2024 r.?" - powiedziała przedstawicielka firmy energetycznej.
A ile płacę teraz? - zapytała Janda.

Po tym, jak aktorka usłyszała aktualną stawkę, od razu zapytała o warunki nowej oferty.

1,7… 100 zł na konto i kartę Orlenu - usłyszała Janda.

Kontynuując rozmowę, Janda chciała się dowiedzieć, jaka obecnie jest cena jednostki. Otrzymała odpowiedź, że 0,8. Jak na to zareagowała aktorka?

Więc proponujecie mi od września stuprocentową podwyżkę od aktualnej stawki jako niezmienną stałą cenę jednostki? Do końca przyszłego roku - powiedziała Janda. 

Rozmówczyni mimo wszystko starała się nakłonić ją przekonać do oferty. 

Ale podwyżka może być większa. 

Po tych słowach Janda nie ciągnęła dalej rozmowy. W podsumowaniu tylko dodała:

Celowo uprościłam przekaz, bo nikt nie rozumie, co oni mówią, szczególnie jak wymieniają do siódmego miejsca po przecinku liczby. Oszaleć. 

Pod postem pojawiło się dużo komentarzy, w których internauci dzielili się podobnymi historiami. 

Pani Krystyno, mi zaproponowali jeszcze serwisy do pralek i lodówek.
Też do mnie dzwonili. Nie mówią, że wyrażenie zgody na stałą cenę to dla nas oznacza opłatę, o ile dobrze pamiętam ponad 30 zł miesięcznie.
Do mnie też dzwoniła z pięć razy, mimo że dziękowałam i mówiłam, że takich rzeczy nie załatwiam przez telefon - napisali internauci.

Krystyna Janda o skutkach inflacji

W połowie grudnia 2021 roku Krystyna Janda w wywiadzie dla tygodnika "Newsweek" wypowiedziała się na temat inflacji. O tym, jak sobie z nią radzi możecie przeczytać w poniższym artykule.

Krystyna JandaJanda narzeka na inflację. Oszczędza i pomaga innym. "Zamrażam chleb na tydzień"

Więcej o: