Paulina Krupińska opowiedziała o przyjaźni z Anną Lewandowską. "Nie znacie jej takiej, jaką ona jest" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Paulina Krupińska w rozmowie z Plotkiem opowiedziała o przyjaźni z Anną Lewandowską. - W dresie, w domu na kanapie jest milion razy fajniejszą dziewczyną niż w mediach - chwali żonę Roberta Lewandowskiego.

Więcej na temat polskich gwiazd i relacji między nimi przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Paulina Krupińska była w gronie gwiazd, które niedawno odwiedziły Annę Lewandowską w celu pieczenia świątecznych pierniczków. O przyjaźni między żoną Roberta Lewandowskiego a prowadzącą "Dzień dobry TVN" mówi się jednak od dawna. Obie panie odwiedzają się i chętnie pozują do wspólnych zdjęć. Paulina Krupińska w rozmowie z Plotkiem przyznała, że od kilku lat Anna Lewandowska jest jej bardzo bliska. 

Zobacz wideo Paulina Krupińska o szczegółach przyjaźni z Anną Lewandowską. "Nie znacie jej takiej, jaką ona jest"

Paulina Krupińska o szczegółach przyjaźni z Anną Lewandowską. "Nie znacie jej takiej, jaką ona jest"

Paulina Krupińska w rozmowie z Plotkiem potwierdziła, że między nią a Anną Lewandowską rozwinęła się prawdziwa przyjaźń. Prezenterka podkreśliła przy tym, że żona Roberta Lewandowskiego prywatnie jest inną osobą, niż tą, którą znamy z mediów. 

My z Anią znamy się od 2013 roku. Ta relacja miała bardziej intensywne okresy i mniej, ale od trzech lat jesteśmy znów bardzo blisko. Towarzyszymy sobie w różnego rodzaju ważnych dla nas wydarzeniach i momentach w życiu. Doceniam ją za to, jaka jest prywatnie. Wy nie znacie jej takiej, jaką ona jest. To jest tak fajna dziewczyna i kiedy zdejmie się z Ani te wszystkie łatki, które jej się przypisuje i popatrzy się na nią ludzkim okiem, ja mam taką możliwość przebywać w nią w prywatnej sferze, to zdecydowanie Ania Lewandowska w dresie, w domu na kanapie jest milion razy fajniejszą dziewczyną niż w mediach - mówiła nam.
 

Paulina Krupińska przy okazji zaznaczyła, że nie zazdrości przyjaciółce aż tak wielkiej sławy, która często może wywierać ogromną presję.

Strasznie jej współczuje, nigdy nie chciałabym być aż tak popularna jak ona. Taka odpowiedzialność, jaka na niej ciąży, wydaje mi się tak ogromna, że ona nie ma ani chwili wytchnienia. Ja lubię się ponudzić, lubię mieć czas na spokój. Ania jest taka "TU TU TU TU" (Paulina udaje torpedę) i ciągle gdzieś wpada. Ale dzięki temu jest też osobą, która może inspirować do działania i do niezatrzymywania się. Anka jest fajną dziewczyną - podsumowała.

Przypomnijmy, że Anna Lewandowska jeszcze kilka dni temu publicznie przyznała, że jest już zmęczona nadmiarem zadań, których się podejmowała. Trenerka zapewniła, że w nowym roku postara się przewartościować swoje życie i pozwoli sobie na więcej luzu. Myślicie, że zwróci się wtedy do przyjaciółki?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.