Wściekły Tom Cruise krzyczy na ludzi na planie. "Tworzymy tysiące miejsc pracy, sku***syny!"

Tom Cruise został przyłapany w momencie, gdy wydzierał się na pracowników. Miał jednak ku temu poważny powód.

Tom Cruise jest jednym z najpopularniejszych hollywoodzkich aktorów, więc nic dziwnego, że traktuje swoją pracę bardzo poważnie. Ma na koncie wiele hitów kinowych i jako jedyny z niewielu w większości scen rezygnuje z pomocy kaskaderów. Obecnie nagrywa kolejną część "Mission Impossible 7", a do mediów trafiło niecodzienne nagranie z planu. Słychać na nim, jak aktor krzyczy na współpracowników. 

Zobacz wideo Most Pilchowicki wybuchnie w "Mission Impossible"? Kontrowersyjny pomysł filmowców

Tom Cruise krzyczy na ludzi w pracę

Nagranie udostępnił portal "The Sun". Najwyraźniej Cruise tracił panowanie nad sobą, kiedy zobaczył dwóch członków ekipy, którzy nie przestrzegali zasad dystansu. To doprowadziło go do furii. 

Jeśli zobaczę, jak robisz to ponownie… to cię tu nie ma. [...] Nie chcę tego więcej oglądać. Nigdy! Nie zakończymy pracy na planie - powiedział w złości. 

Tom CruiseTom Cruise eastnews

Choć na nagraniu tego nie słychać, prawdopodobnie jeden z członków obsady chciał przeprosić aktora. 

Żadnych przeprosin. Możesz to powiedzieć ludziom, którzy tracą swoje pie***one domy, ponieważ nasza branża jest zamknięta. To nie ty dasz im jedzenie, ani nie zapłacisz za edukację w college'u. [...] Tworzymy tysiące miejsc pracy, sku***syny. Nigdy więcej nie chce tego zobaczyć - dodał.

Całość możecie zobaczyć poniżej.

Produkcja "Mission: Impossible 7" została zatrzymana w październiku z powodu pozytywnych testów na koronawirusa u 12 członków załogi. Tom Cruise podobno ma czuwać nad egzekwowaniem środków ochrony, aby zapobiec ponownemu wystąpieniu tego zdarzenia.

Portal Variety i Reuters potwierdziło, że nagranie jest autentyczne. Choć reakcja Toma Cruisa była bardzo emocjonalna i, krótko mówiąc, ostra, trudno jednak się z nim nie zgodzić. Branża artystyczna jest jedną z tych, która z powodu pandemii i lockdownu cierpi najbardziej. Nic więc dziwnego, że zależy mu na premierze filmu, która jest zaplanowana na listopad 2021 roku.