Beata Kozidrak popija wino z córkami i buszuje po sklepach w Paryżu. Na Instagramie pochwaliła się zdjęciami

Beata Kozidrak w sobotę wystąpiła na koncercie w Paryżu. Przed wieczornym występem miała sporo czasu na przyjemności.

Beata Kozidrak jest wokalistką, która odmieniła nie tylko polski rynek muzyczny, ale również show-biznes. Żyjąca legenda ma się dobrze i nie wybiera się na żadną emeryturę. Wciąż nagrywa nowe piosenki i stale jest w trasie koncertowej, także za granicą. Tym razem piosenkarka z całą swoją ekipą wybrała się do Paryża, gdzie w sobotę zagrała koncert. Przed wieczornym występem miała sporo czasu na małe przyjemności, z których ochoczo korzystała, co mogliśmy oglądać na Instagramie.

Zobacz wideo Beata Kozidrak o plotkach na swój temat: To bzdura!

Beata Kozidrak z córkami w Paryżu

Beata Kozidrak na swój koncert zabrała córki. Z relacji młodszej z nich widzimy, jakie spędziły popołudnie w babskim gronie przed koncertem. Panie nie próżnowały. Wypiły kilka kieliszków wina, wybrały się na zakupy do najlepszych francuskich butików, zajadały się cremem crulee, a także odwiedziły Moulin Rouge. Na zdjęciach, które zamieściły w sieci, widzimy, że świetnie się bawiły. 

Kim są dzieci Beaty Kozidrak?

Beata Kozidrak ma dwie córki. Starsza z nich, Katarzyna Pietras poszła w ślady mamy i również zajmuje się muzyką. Kilka lat temu była wokalistką zespołu Kashmir, jednak teraz skupia się na solowej karierze, Właśnie wyszedł jej drugi singiel, który zapowiada debiutancką, solową płytę. Młodsza córka piosenkarki, Agata Pietras również lubi muzykę, jednak zdecydowanie woli jej słuchać. Na co dzień zajmuje się modą i ma własną markę odzieżową "Modlishka". Z jej projektów chętnie korzysta także jej mama, która - jak dobrze wiemy - potrafi zaszaleć ze stylizacją. 

RG

Więcej o:
Komentarze (4)
Beata Kozidrak popija wino z córkami i buszuje po sklepach w Paryżu
Zaloguj się
  • 74harti

    Oceniono 2 razy 2

    "zajadały się cremem crulee".. na pewno takim?!?! a nie chodziło przypadkiem o "crème brûlée"??

  • no-pasaran2020

    0

    Znam bardzo dobrze Paryż. potrafię poruszać się po tym mieście lepiej niż Warszawę, czy w Krakowie. I może dlatego robienie sobie takich zdjęć niekoniecznie jest trafione. Zakupy, firmowe reklamówki, kieliszek wina.. itp. To na pewno nie jest dzisiejszy Paryż. Ale też należy zrozumieć turystów, dla których te miasto to wciąż synonim kultury z przełomu XIX i XX wieku. Swego czasu nawet określono tzw, syndrom paryski, czyli dolegliwość występująca u turystów, którzy odwiedzając Paryż odkrywają, że miasto nie spełnia ich oczekiwań, a ich wymarzony czy znany z literatury obraz Paryża różni się w znaczący sposób od współczesnej rzeczywistości. Dzisiejszy Paryż jest w zupełnie w innym miejscu, dlatego zdjęcia z tego miasta w takich stereotypowych ujęciach raczej trącą myszką.

  • wejsunek47

    0

    nie wiem kto to jest... to ktoś ważny dla miasta Paryż? czy o co chodzi?

  • jan-ru

    0

    A emeryturą się już pochwaliła?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX