Tomasz Lis wyszedł ze szpitala i dziękuje fanom za wsparcie. Opublikował wymowne zdjęcie: Lisy nigdy się nie poddają

Tomasz Lis wraca do zdrowia i znów jest aktywny w mediach społecznościowych. W jednym z ostatnich wpisów na Twitterze podziękował fanom za wsparcie, jakiego udzielili mu w trudnych chwilach. Poinformował też, że wraca do domu.

Tomasz Lis 10 grudnia trafił do szpitala w Olsztynie na oddział intensywnej terapii. Dzień później informacja o tym trafiła do mediów. Stan dziennikarza miał być ciężki. Teraz jednak redaktor naczelny "Newsweeka" wraca do zdrowia i znów jest aktywny w mediach społecznościowych. 19 grudnia poinformował, że wychodzi ze szpitala. 

Tomasz Lis dziękuje fanom

Tomasz Lis opublikował na Twitterze wymowne zdjęcie, na którym widać banner z podobizną lisa, a także napis:

Lisy nigdy się nie poddają.

Słowa te mogą sugerować, że dziennikarz dzielnie zmaga się z chorobą. Oprócz tego Lis w kolejnym tweecie podziękował fanom za ciepłe słowa i wsparcie. 

Reakcje na informacje o moich zdrowotnych perypetiach były zdecydowanie ponad nasz internetowo-twitterowy standard, co mnie bardzo ucieszyło. Za wszystkie dobre słowa i ciepłe myśli serdeczne dziękuje - napisał. 

Pochwalił się też, że opuścił szpital. Tę nowinę przekazał publikując zdjęcie ambulansu na tle blokowiska. 

Powrót do domu - podpisał fotografię. 

Tomasz Lis o rehabilitacji 

Przypomnijmy, że Tomasz Lis w wiadomości do uczestników organizowanej przez tygodnik gali wręczania nagród im. Teresy Torańskiej przyznał się, że czeka go długa rehabilitacja. 

Przede mną długa i żmudna rehabilitacja. Jestem totalnie zdeterminowany, by zrobić absolutnie wszystko co trzeba, by wrócić do zdrowia, pełni sił, pełnej sprawności i do was, tak szybko jak się da - przekazał wówczas w przesłanej wiadomości. 

Nie pozostaje nam więc nic innego, jak życzyć dziennikarzowi zdrowia i wytrwałości. 

AG 

Służba zdrowia. Na co najczęściej narzekają Polacy? Kolejki to nie jedyna bolączka

Zobacz wideo