Kamil Durczok w czasie zatrzymania przez policję miał mieć przy sobie broń. Jest komentarz prokuratury

Jak ujawnił portal wPolityle.pl, w samochodzie Kamila Durczoka miała znajdować się broń. Rzecznik prokuratury skomentował te doniesienia.

Kamil Durczok w zeszły piątek (26 lipca) spowodował kolizję. Dziennikarz na trasie A1 uderzył w pachołek rozdzielający jezdnię. Okazało się, że był wówczas nietrzeźwy, a w wydychanym powietrzu miał 2,6 promila alkoholu. Przez to usłyszał dwa zarzuty: kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Wiadomo, że w czasie feralnej stłuczki w aucie był z nim pies, a jak udało się ustalić portalowi Plejada, byłam tam również 20-letnia kobieta, Teraz znane są nowe fakty w sprawie.

W samochodzie Durczoka miała znajdować się broń

Jak wynika z ustaleń portalu wPolityce.pl, dziennikarz w momencie zatrzymania przez policję miał posiadać przy sobie pistolet. Durczok ma aktualne pozwolenie na broń. Stacja TVP Info skontaktowała się z rzecznikiem piotrkowskiej prokuratury. Witold Błaszczyk skomentował doniesienia portalu.

Na pewno nie ujawniono nielegalnej broni palnej. Jeśli była to broń zarejestrowana, na którą Kamil Durczok miał pozwolenie i znajdowała się zabezpieczona w pojeździe w kasie pancernej, mogła nie znaleźć się w przekazanym prokuraturze raporcie - powiedział.

Niektóre polskie gwiazdy jeżdżą naprawdę drogimi autami. Zobacz, kto wozi się luksusowo.

Zobacz wideo

JP

Więcej o: