Koroniewska dodała post o glutenie i... zaczęło się. Eksperci nie zostawili na niej suchej nitki. "Palnęła głupotę"

Joanna Koroniewska przeszła na dietę bezglutenową. Uargumentowała to na Instagramie, ale - jak twierdzą eksperci - "pomyliła wątki i palnęła głupotę, pisząc z pozycji ekspertki."

Joanna Koroniewska jakiś czas temu przeszła na modną dietę bezglutenową. Jej zdaniem jest to dobry sposób na zdrowie. Niestety, mimo że czuje się dzięki niej lepiej to nie potrafi uargumentować, dlaczego gluten jest szkodliwy. Jedną jej wypowiedź wyśmiali eksperci. Teraz grozi jej tytuł "Biologicznej bzdury roku".

Kiedyś gluten miał naście chromosomów, a dziś ponad 50, co oznacza, że jest bardzo przetworzony i dla zdrowia warto go po prostu ograniczać - tłumaczyła fanom Koroniewska pod swoim zdjęciem na Instagramie.
 

Do tej niefortunnej wypowiedzi odniósł się doktorant Wydziału Biologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, Łukasz Sakowski.

Nie da się policzyć, ile chromosomów posiada gluten, ponieważ nie ma ich wcale. Gluten to białkowy kompleks gluteniny i gliadyny. Nie jest to organizm. Aktorka myślała być może o pszenicy, ale pomyliła wątki i palnęła głupotę, pisząc z pozycji ekspertki - oznajmił Sakowski.

Organizatorzy nietypowego plebiscytu "Biologiczna bzdura roku" nie dadzą Koroniewskiej tak łatwo zapomnieć, jaką popełniła gafę. Została nominowana do i chyba ma spore szanse na "wygraną".

Plebiscyt został zorganizowany przez Łukasza Sakowskiego, autora bloga "To tylko teoria". W zeszłym roku 2. miejsce zajęła Anna Lewandowska. Wszystko za sprawą wypowiedzi na temat smalcu z gęsi. Trenerka stwierdziła, że jest on bogatym źródło białka. Pisała też, że masło klarowane przyspiesza metabolizm i obniża cholesterol, a olej kokosowy zawiera duże ilości średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

PC