Babcia broni Dariusza K.: Wypadki są, ten nie był pierwszy i nie ostatni

"Wypadki są, ten nie był pierwszy i nie ostatni".

"Żeby nawet 100 sędziów mi to powiedziało, nie uwierzyłabym" - mówiła babcia Dariusza K. w rozmowie z "Super Expressem". Kobieta nie wierzy, że w trakcie wypadku jej wnuk był pod wpływem narkotyków.

Dziennikarze "Super Expressu" porozmawiali z panią Zofią, 83-letnią babcią Dariusza K. , muzyka, który 13 lipca śmiertelnie potrącił przechodzącą na zielonym świetle kobietę. Pani Zofia nie potrafi uwierzyć, że jej wnuk mógł wtedy znajdować się pod wpływem narkotyków.

U mnie w rodzinie nigdy nic nie było. Nikt nie brał narkotyków, ani wnuczki, ani dzieci. Alkohol, narkotyki... Nie, nie, nie. Sto razy nie! Jego ojciec i on tyle lat prawo jazdy mają. W życiu by nie wsiadł po alkoholu, czy po czymś innym. Jego ojcu mówię: "Tadzik, spróbuj, wino mam". "Mama, jadę, nie mogę". Wypadki są, ten nie był pierwszy i nie ostatni. Oglądam przecież telewizję. W to uwierzę... Musiał być zdenerwowany. Ale że narkotyki brał, nie uwierzę. Żeby nawet 100 sędziów mi to powiedziało. Nigdy! Przyjeżdżał do mnie i bym się zorientowała. A gdybym się dowiedziała, że bierze narkotyki, uch, poszłabym i w d... mu dolała - mówiła w rozmowie z tabloidem.

Pani Zofia wspominała również Edytę Górniak z okresu, kiedy z Dariuszem K. byli małżeństwem.

On przeżył to rozstanie, tę miłość... On kochał Edytę bardzo! Oboje tak się kochali. Nie wiem, co się stało. On i gospodarz dobry, i śniadanka jej robił... A ona do mnie mówiła: "Babunia, babunia". Ja Edytę bardzo lubię. Szkoda mi Allana. Jego tatuś kochaniutki...

Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem narkotyków, Dariuszowi K. grozi do 12 lat więzienia. Były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ćwiąkalski, w rozmowie z "Faktem" powiedział, że muzyk najprawdopodobniej spędzi w więzieniu od 4 do 8 lat .

Dariusz K.Dariusz K. WBF WBF

alex

Więcej o: