"Ślub od pierwszego wejrzenia". Paweł opowiedział o uczuciu do kuzynki Kasi. Zdradził, jak nawiązała się ich znajomość

Paweł z "Ślubu od pierwszego wejrzenia" w programie znalazł miłość. Nie okazała się nią jednak wybrana przez ekspertów kandydatka - Kasia. Mimo wszystko - wreszcie jest szczęśliwy.

Więcej o programie telewizyjnym znajdziecie na stronie głównej Gazeta.pl

Paweł w "Ślubie od pierwszego wejrzenia" został mężem Kasi. Związek szybko okazał się jednak klęską. Uczestnik próbował walczyć o szczęście z telewizyjną żoną, ale nic z tego nie wyszło. Okazuje się, że program pomógł mu mimo wszystko znaleźć miłość. Uczucie połączyło Pawła z Klaudią, kuzynką Kasi.

Zobacz wideo "Ślub od pierwszego wejrzenia". Kamil przygotował dla Izy niespodziankę

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Paweł o związku z Klaudią: Moja rodzina była w szoku

Paweł opowiedział więcej o tym, co połączyło go z kuzynką Kasi. Pierwszego spotkania z kobietą, którą później pokochał, nawet nie pamięta. Klaudia była jednym z gości na ślubie. Odezwała się do Pawła, kiedy przeżywał rozstanie z Kasią. Właśnie złożył pozew o rozwód.

Był to dla mnie początkowo ciężki okres, nie chciało mi się z nikim rozmawiać. Po jakimś czasie napisała do mnie Klaudia. Wymieniliśmy kilka wiadomości, w których wyjaśniła mi, kim jest.

Szybko postanowili spotkać się na żywo. I tak wszystko się zaczęło.

Na samym początku moja rodzina była w szoku, jak dowiedziała się, co łączy Klaudię i Kasię. Jednak już podczas pierwszego wspólnego spotkania zauważyli, że jesteśmy szczęśliwi i potrafimy się cieszyć swoją obecnością. Co do rodziny Klaudii, to wszyscy byli w szoku. Byli trochę źli, że się spotykamy ze sobą. "Jak to, przecież on jest mężem Kasi. Tak się nie robi" - relacjonował Paweł w wywiadzie dla cozatydzień.tvn.pl.

Paweł jest szczęśliwy z kuzynką byłej żony

Paweł u boku Klaudii wreszcie jest szczęśliwy.

W końcu mam do kogo wracać po pracy oraz mam poczucie, że komuś na mnie zależy - powiedział.

Stwierdził też, że jego związek z Kasią był pomyłką. Powinien zakończyć go znacznie wcześniej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.