Co za masakra! Wojewódzki całkiem nie przygotował się do rozmowy?! Kpina z gości czy widzów?

Najnowszy odcinek nas rozczarował.

Ostatnio mieliśmy okazję obejrzeć u Kuby kilka ciekawych wywiadów. Dlatego dziś tym bardziej czujemy się rozczarowani. Jednak czego oczekiwać po rozmowie o piłce nożnej z Wojewódzkim - zdeklarowanym futbolowym ignorantem.

x-news

Wojewódzki już od wielu lat systematycznie, z ogromnym pobłażaniem, wypowiada się o dziennikarzach z plotkarskich gazet czy portali internetowych. Śmieje się z "pismaków" zarzucając, im brak przygotowania.

Tymczasem w dzisiejszym odcinku sam popisał się totalną ignorancją. Mógł chociaż na chwilę przed wywiadem zerknąć choćby do Wikipedii. Tym bardziej, jeżeli postanowił o futbolu rozmawiać ze swoim gościem - piłkarzem Kubą Błaszczykowskim.

No bo ja wiem... Wy trzej: ty, Piszczek i Robert, to przecież trzęsiecie ligą niemiecką. Wy trzej to sami tam moglibyście w tej Borussii!

To stwierdzenie, mimo że miłe, jest tak odrealnione, że chyba nawet ciężko nazwać je komplementem. Podobnego zdania był najwyraźniej sam Błaszczykowski, który wypowiedź dziennikarza skwitował jedynie uśmiechem politowania.

Niestety niewiedza showmana często wywoływała zażenowanie na twarzy kapitana reprezentacji.

Ale to wyobraź sobie, mógłbyś grać z tym Meccim i Ronaldinho! - wykrzykiwał Wojewódzki .

Nie wiemy, kim jest rzeczony "Mecci", ale za to Ronaldinho, którego Kuba zapewne kojarzy jedynie z chipsami, szczyt swojej formy osiągał ok. 2005 roku...

x-news

Jednak to nie był koniec kompromitacji Wojewódzkiego. Podzielił się także śmiałymi teoriami o przyczynach porażki Polski na Euro 2012.

No bo jak wyście mogli dobrze grać, jak wy to się przecież nawet nie znacie! Kiedy wy się spotkaliście przed tymi meczami?! Ile dni wcześniej?! Wiedziałeś chociaż, jak mają na imię, np. ci Francuzi: Obraniak czy inny Pascal Brodnicki?!
Wiesz Kuba, ale to wszędzie tak jest. Każda drużyna narodowa rzadziej się ze sobą spotyka, niż to ma miejsce w klubach. Reprezentacja a klub to są dwie różne sprawy - starał się delikatnie uświadomić Kubę Błaszczykowski.

x-news

Każda kolejna wypowiedź Wojewódzkiego coraz bardziej go pogrążała. Można współczuć Błaszczykowskiemu . Został zaproszony chyba tylko po to, aby wtajemniczyć prowadzącego w podstawy futbolu. Chociaż showman ma braki chyba nie tylko w tej dziedzinie...

No to porozmawiajmy o próżności. A jak grasz w tę grę... - starał sobie przypomnieć nazwę Kuba.
FIFĘ - podpowiedział Błaszczykowski.
No właśnie! No to jaką grasz postacią...
Mm... Ale jak to? - piłkarz był wyraźnie zdezorientowany - o co pytasz?
No jaką grasz postacią!
No nie gram postacią, bo tam są drużyny, to gram Realem - tłumaczył powoli Błaszczykowski.
No ale sobą nie grasz? - Kuba nie załapał i drążył dalej.
No nie. Za słabe parametry mam... - odpowiedział  po dłuższej chwili milczenia zakłopotany piłkarz.

Błaszczykowski miał chyba nadzieję, że prowadzący przeczytał chociaż opis gry, o której mówi. Cóż, pobożne życzenie.

x-news

Swój wywiad pewnie także zupełnie inaczej wyobrażał sobie Jacek Koman. Jednak światowej sławy aktor musiał jedynie potwierdzać, że faktycznie grał w wymienianych po kolei przez Kubę filmach i że na planie spotykał się z wyczytanymi z listy aktorami. Cóż, nie ma to jak ambitny wywiad.

x-news

Goście Wojewódzkiego nie mieli dziś zbyt dużego pola do popisu. Przyszli jedynie potwierdzić powszechnie wiadome informacje na swój temat. Choć może akurat Wojewódzkiemu taka powtórka się przydała. Okazuje się, że 90 minut w VIP-owskiej loży na Stadionie Narodowym nie daje mu kwalifikacji do rozmów o piłce.

Ba, ani nawet o jego znajomych piłkarzach.

Spełniłeś swoje marzenia? - pyta górnolotnie Wojewódzki.
Częściowo - odpowiada Błaszczykowski.
Czyli co? Jeszcze ten Real Madryt masz w planach prawda! Ha! Ale super! Będę miał znajomego w Realu Madryt!
E... Ale ty już masz znajomego z Realu Madryt....
Taaaak? A kogo? - szczerze zdziwił się Kuba
No... Jurek Dudek... - powiedział ukrywając zażenowanie piłkarz.

Śmiać się jeszcze czy już płakać?

zuz

Więcej o: