SKANDAL na Oscarach. Sacha Baron Cohen z "prochami" Kim Dzong Ila w urnie!

Znany aktor znowu wzbudza kontrowersje.
Sasha Baron Cohen Sasha Baron Cohen REUTERS/MARIO ANZUONI

Co wymyśli Cohen?

Obecność Sachy Barona Cohena na gali Oscarów do samego końca była niewiadomą. Pojawiły się spekulacje, że aktor nie dostał zaproszenia na uroczystą galę, w obawie organizatorów przed jego szalonymi dowcipami. Mimo że zagrał jedną z głównych ról w nagrodzonym 5 statuetkami filmie "Hugo i jego wynalazek", to uznał, że wypromuje swój inny film. Cohen wcielił się bowiem niedawno w postać Generała Aladeena w "Dyktatorze", obrazie zainspirowanym życiem Saddama Husseina. Akademia Filmowa n ajpewniej nie chciała widzieć aktora ze względu na jego popularne już, kontrowersyjne zachowania.

Sasha Baron Cohen, skandal, dyktator

Sacha Baron Cohen Sacha Baron Cohen AP/Chris Carlson

Słuszne obawy organizatorów

Najczarniejszy scenariusz organizatorów się ziścił. Brytyjski komik pojawił się w swoim filmowym kostiumie na gali wręczenia statuetek. Nie przyszedł jednak sam, a z obstawą  dwóch seksownych kobiet w mundurach. Poza nietypowym kostiumem, Cohen przygotował coś specjalnego na tę uroczystość...

Sacha Baron Cochen, urna, skandal, oscary

Sasha Baron Cochen. Sasha Baron Cochen. AP/Chris Carlson

Urna z prochami

Na jego rękach nagle pojawiła się złota urna z wizerunkiem zmarłego w grudniu zeszłego roku przywódcy Korei Północnej, Kim Dzong Ila. Dumnie kroczył po czerwonym dywanie, prezentując swój nietypowy gadżet z "prochami". Nie szczędził promiennych uśmiechów, kierowanych do zszokowanych fotoreporterów i przybyłych gości.

Sasha Baron Cohen, skandal, dyktator

Sacha Baron Cohen Sacha Baron Cohen REUTERS/LUCY NICHOLSON

Zainteresowanie mediów Cohenem i urną

Chętnie udzielał wywiadów, tłumacząc, dlaczego pojawił się na gali z urną i co jest w środku:

Kim bardzo chciał przyjść na galę-wyjaśnił obecność wizerunku Kim Dzong Ilu. - Chciał, żeby jego prochy rozrzucono po czerwonym dywanie i po piersiach Halle Berry.

Nie trzeba było długo czekać na to, by słowa stały się czynem. Zgodnie z zapowiedzią przychylił urnę i wysypał "prochy" na redaktora przeprowadzającego z nim wywiad.

Jeśli ktoś cię teraz zapyta, co masz na sobie, możesz odpowiedzieć, że Kim Dzong Ila! - radośnie stwierdził.

Sasha Baron Cohen, skandal, urna, dyktator

Sasha Baron Cohen, skandal, urna, dyktator

Sasha Baron Cohen, skandal, urna, dyktator

Sasha Baron Cohen, skandal, urna, dyktator

Sasha Baron Cohen. Sasha Baron Cohen. AP/Chris Pizzello

Wielkie sprzątanie i komentarze

Mimo, że jego pokaz nie trwał długo, a organizatorzy gali zabrali mu urnę i odkurzyli piękny czerwony dywan, to trzeba przyznać, że Cohen osiągnął swój cel. Był na językach wszystkich obecnych gości i widzów na całym świecie. Może i jego metody promocji filmów są na granicy dobrego smaku, ale trzeba przyznać, że przynoszą natychmiastowy skutek.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.