Joanna Liszowska ma problem z przyszłą teściową

O ślubie Joanny Liszowskiej i Tadeusza Głażewskiego mówi się co najmniej od roku. Para ze względu na obowiązki zawodowe aktorki odkładała uroczystość już parę razy. Gdy Joanna powiedziała ostatnio "Super expressowi", że z Tadeuszem układa jej się wyśmienicie wszyscy myśleli, że ślub to kwestia dni. Nic z tego - donosi "Fakt". Rodziny aktorki i biznesmena - według - "F" nie przypadły sobie do gustu.

 

Jeszcze parę miesięcy temu relacje Joanny i mamy Tadeusza układały się znakomicie. Przyszła teściowa aktorki zachwycała się nią. Nawet wycinała z gazet teksty dotyczące kandydatki na synową. Niestety od pewnego czasu coś się między nimi popsuło. A Tadeusz i Joanna miesiąc temu - według "Faktu" - przestali się dogadywać co do przygotowań do ślubu. Nikt nie wiedział co się dzieje, bo jeszcze niedawno aktorka i biznesmen deklarowali, że marzą o tym, żeby jak najszybciej powiedzieć sakramentalne "tak". Teraz wszystko jest już jasne. Relacje pary ochłodziły się z powodu różnic, jakie dzielą ich rodziny.

 

Mama Liszowskiej jest pianistką, ojciec geodetą, a brat historykiem. Tadeusz z kolei pochodzi z rodziny, która niedawno dzięki sukcesom w biznesie poprawiła swoją pozycję społeczną.

 

Czy to mezalians, zastanawia się "Fakt"?

 

Zapachniało zatem mezaliansem, choć nie jest jasne, kto miałby go popełnić: wzbogacony Głażewski, czy sławna, choć nie za bogata aktorka. Tak czy owak - coś nie gra.

 

Liszowska już wkrótce zacznie przygotowania do programu muzycznego "Jak oni śpiewają". Czy Tadeusz zniesie to, że jego ukochana będzie obracała się w towarzystwie gwiazd, do których on nie należy? Czas pokaże. Obecnie aktorka wypoczywa z mamą na Ibizie, a Tadeusz wychodzi z domu na całe wieczory.