Anna Mucha skończyła wakacje. Aktorka poinformowała o tym na Instagramie. Odtwórczyni serialowej Magdy z "M jak miłość" wykorzystała właśnie okazję do pożalenia się, że często fani mylą ją z jej bohaterką z produkcji TVP2. A według niej ona i Magda to dwa różne światy. - Wróciłam kochani. Jestem na planie "M jak miłość". Co trzeba zrobić, żeby zamienić się z Anny w Magdalenę? Trzeba tak... Ściągnąć biżuterię. Czyli żegnamy się z biżuterią. Żegnamy się z kolorowymi paznokciami. Jeszcze jeden ważny element. I włosy muszę ściągnąć. Widzicie, jaka jest różnica pomiędzy Anną a Magdaleną? A wy mnie mylicie i piszecie do mnie "pani Magdo". A to są zupełnie inne postaci - powiedziała na filmikach.
Dopiero co - bo 26 czerwca - Anna Mucha miała powód do świętowania. Wtedy liczba jej obserwatorów na Instagramie przekroczyła okrągły milion, co jest nie lada wyczynem. - Stuknął mi milion, ludzie, ludziska! Jestem w centrum Warszawy pod palmą, odbiła mi palma - cieszyła się na relacji. Wtedy też zapowiedziała, że z tej okazji będzie miała niespodziankę dla swoich fanów. Jak na razie nie zdradziła, o co dokładnie chodzi. Mucha podziękowała także wszystkim swoim obserwatorom i przyznała, że jest bardzo zaskoczona. - To jest szok i niedowierzanie. Po prostu kocham was, strasznie się cieszę i będę miała totalną niespodziankę. Moje serce jest wielkie, pomieszczę was wszystkich i więcej - dodała.
Od jakiegoś czasu poza "M jak miłość" nie można jej zobaczyć w TVP. Dlaczego? Jak się okazało, to właśnie podejście Muchy do życia było powodem, przez który straciła jurorską posadę w tanecznym show TVP2. Aktorka oceniała występy w drugiej edycji programu "Dance, dance, dance", kiedy stacją zarządzał Jacek Kurski. - Po zakończonym sukcesem sezonie zostałam zaproszona na spotkanie z dyrekcją TVP. Dowiedziałam się, że powstanie kolejna edycja "Dance Dance Dance", w której również miałabym być jurorką. Ale zaczęto stawiać warunki... - opowiadała Plejadzie. - Wiedziałam, że robimy rozrywkę. Poza tym miałam świadomość, że jest coś takiego jak "szlachetna sztuka montażu". Nawet jeśli powiedziałabym coś o politycznym zabarwieniu, zostałoby to wycięte. Czara goryczy przelała się, gdy powiedziano mi, że nie powinnam wspierać kobiet podczas protestów, które miały odbyć się 8 marca. Wtedy pomyślałam sobie: no f*****g way! (...) Zabranianie mi tego to zamach na moje poglądy i ograniczanie mojej wolności. Nie miałam zamiaru udawać, że żyję w jakiejś alternatywnej rzeczywistości - podsumowała.
Nie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj Plotek.pl naGOOGLE NEWS
Komentarze (0)
Anna Mucha wróciła na plan "M jak miłość". Pokazała metamorfozę. "Mylicie mnie"
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy - napisz pierwszy z nich!