Carrie Fisher 8 lat temu wymyśliła swój własny nekrolog. Inspiracją była rozmowa z George'em Lucasem

Carrie Fisher, niezapomniana księżniczka Leia z "Gwiezdnych Wojen", opisała w pamiętniku zabawną sytuację, do jakiej doszło podczas kręcenia sagi. Kłótnia z reżyserem była inspiracją do napisania humorystycznego nekrologu.

Carrie Fisher wiodła intensywne i pełne przygód życie, które bez skrępowania opisywała w swoich pamiętnikach. W jednym z nich, "Wishful Drinking", zmarła we wtorek gwiazda "Gwiezdnych Wojen" zawarła anegdotę, w której przedstawiła swoją własną, spersonalizowaną i okraszoną jej charakterystycznym poczuciem humoru, wersję nekrologu.

George podszedł do mnie pierwszego dnia zdjęć, spojrzał na moją suknię i powiedział: - Nie możesz mieć pod tą sukienką stanika. Na co odpowiedziałam: - Okej, jakoś to przełknę, ale dlaczego? A on na to: - Ponieważ... w kosmosie nie nosi się bielizny.
Przysięgam, że tak właśnie było. Mówił to z takim przekonaniem! Tak jakby sam był w kosmosie, rozejrzał się i nie znalazł żadnych staników ani majtek.

Dalej aktorka wspominała, że reżyser zadręczał ją kwestią noszenia bielizny w kosmosie przez długie lata. Próbował przekonać ją naukowymi dowodami. 

George zjawił się kiedyś na moim przedstawieniu w Berkeley. Przyszedł za kulisy i zaczął tłumaczyć, dlaczego w kosmosie nie można nosić bielizny, a ponieważ czuję, że już niedługo będziecie latać w kosmos, wytłumaczę wam w czym sęk, zdaniem George'a. Gdy udajecie się w kosmos, wasze ciała znajdują się w stanie nieważkości. Jak na razie żadnych problemów, prawda? Ale wtedy te ciała zaczynają zwiększać swoją objętość, a biustonosze nie, i w rezultacie dusicie się własną bielizną. Myślę, że to fantastyczny materiał na nekrolog, dlatego moim młodszym przyjaciołom mówię, że niezależnie od tego, jak odejdę, chcę, by na moim było napisane, że utonęłam w świetle księżyca, uduszona stanikiem.

Carrie Fisher zmarła we wtorek rano w wieku 60 lat. Przyczyną był atak serca, którego doznała w poprzedni piątek. Aktorka zasłynęła rolą księżniczki Lei w sadze "Gwiezdnych Wojen". Aktorka przez lata zmagała się z licznymi uzależnieniami i chorobą dwubiegunową. W 2016 roku wydała ostatnią, siódmą z kolei książkę, w której rozliczała się z przeszłością.

Sprawdź książkę Carrie Fisher "Księżniczka po przejściach. Nie tylko o Gwiezdnych wojnach" >>

MK

Więcej o:
Komentarze (5)
Carrie Fisher napisała swój własny nekrolog. Inspiracją była rozmowa z George'em Lucasem. "Podszedł do mnie pierwszego dnia zdjęć..."
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • moose63

    Oceniono 13 razy 13

    Oj tam,ja też już mam przygotowany. Żyłem,piłem,kochałem.Dzisiaj tu leżę,robal mnie chrupie wy się męczycie,ja mam wszystko w dupie.

  • staefun

    Oceniono 5 razy 1

    Wishfull Thinking - myślenie życzeniowe
    Wishfull Drinking - łojenie życzeniowe

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 34 razy -30

    Księżniczka? Niech mi ktoś powie, że jakiś aktor byłby dumny za tą rolę, w której powiedział
    5 zdań o innym królewstwie w innym gwiazdozbiorze.To powód aby się udać do psychologa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX