Powiedziała: Jest bomba. Żeby zatrzymać narzeczonego

.

To się nazywa wielkie uczucie... Wielkie lub jak kto woli, szalone. W każdym razie miłość może prowadzić do dziwnych zachowań . Jak podaje TVN 24 , w niedzielę na lotnisku w Santiago (stolica Chile) ogłoszono alarm bombowy . Z samolotu lecącego do Madrytu ewakuowano 312 pasażerów . Przyczyną był anonimowy telefon od dziewczyny, która nie chciała, aby jej narzeczony, który miał lecieć tym samolotem ją opuszczał .

Dziewczyna próbowała go zatrzymać za wszelką cenę . Przed telefonem o rzekomej bombie dzwoniła wcześniej z prośbą, żeby zatrzymać ukochanego. Mówiła wtedy, że jego ojciec miał poważny wypadek . To jednak nie pomogło dlatego zdecydowała się na bardziej pomysłowe rozwiązanie. Policja zainteresowała się już zakochaną dziewczyną .

Rudy

Zobacz także:

Oświadczył się telefonicznie. Pomylił numery

Poprosił o milion $... i dostał! WIDEO

Nowa moda w warszawce - 2 różne buty

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.