Tego się po niej nie spodziewaliśmy. Ewa Sonnet ma wielkie serce. Bez najmniejszego namysłu przyjęła zaproszenie fundacji "Spełniamy Marzenia" i zatańczyła w warszawskiej Promenadzie na rzecz dzieci z chorobą nowotworową.
Jak twierdzą świadkowie tego pokazu, występ młodej piosenkarki przyciągnął tłumy gapiów. Widzowie dzięki temu mieli okazję przekonać się jak Ewa naprawdę radzi sobie na lodowisku.
Zawsze chętnie biorę udział w tego typu imprezach. Dzieci są niewinne i trzeba o nie dbać. Propozycja przyszła do mnie zupełnie nieoczekiwanie, ale zgodziłam się wziąć w tym wydarzeniu bez namysłu. - opowiada Ewa w rozmowie z Plotkiem.
Świadkowie twierdzą, że młoda artystka bardzo przejęła się chorymi i dziećmi i za swój występ nie wzięła nawet złotówki. Za to organizatorom imprezy udało się spełnić wielkie marzenie chorych dzieci, tak trzymać. Cóż być może Ewa nie zna wszystkich kolęd, ale za to ma wielkie serce.
Była idolką nastolatek z serialu. Za kulisami pomagała guru sekty robić z kobiet niewolnice
Byłam na spotkaniu z Jolantą Kwaśniewską. Tak zachowywała się pierwsza dama, gdy wyłączono kamery
Mandaryna największą poszkodowaną "Tańca z gwiazdami"? "Oczekiwania mogą być nieco większe"
Kondrat i Turnau unikają czerwonych dywanów. Dla premiery "Lalki" zrobili teraz wyjątek
Strasburger usłyszał żart ze swojej żony. Teraz zaapelował do komika
Jest wyrok w sprawie ojca Viki Gabor. Sąd podjął decyzję
Gumulec zakpił z Chajzera i Bianki w "TzG". Jest reakcja prezentera. "Nie wiemy do końca..."
Emocjonalne wyznanie Heleny Englert w "Tańcu z gwiazdami". "Od półtora roku jestem na lekach"
Jan Lubomirski-Lanckoroński z żoną pod lupą stylistek. Nie są zachwycone. "Największym problemem są spodnie"