Noel Gallagher spotkał Roberta De Niro, a on... nie miał pojęcia, z kim rozmawia! "Zapisz mi na kartce nazwę tego tam zespołu"

Robert De Niro to wielki aktor, którego kojarzy każdy. Ale czy wszyscy wiedzą, kim jest Noel Gallagher? Podpowiadamy: NIE.

Noel Gallagher, były lider zespołu Oasis, który na stałe wpisał się do historii muzyki dzięki piosence "Wonderwall", ostatnie wakacje spędzał na południu Francji. Właśnie tam podczas przyjęcia u znajomych poznał swojego idola, Roberta De Niro. Zachęcony przez aktora, dosiadł się do niego. Podekscytowany muzyk pochwalił się spotkaniem na Instagramie, a resztę szczegółów zdradził w rozmowie z portalem "Daily Star".

Byliśmy przez parę dni na południu Francji, kiedy na lunchu w domu naszych przyjaciół wydarzyło się TO!!! - napisał pod zdjęciem.
 

Choć opis zdradza entuzjazm muzyka, na pewno musiało go zabraknąć, gdy Gallagher zrozumiał, że De Niro zupełnie nie kojarzy ani Oasis, ani tym bardziej jego samego.

Usiadłem koło niego, a on, muszę przyznać, nie miał bladego pojęcia, kim jestem. Kiedy wychodził, powiedział: "Zapisz mi na kartce nazwę tego tam zespołu, w którym to jesteś" - zdradził w rozmowie z "Daily Star".

Najwyraźniej nie popsuło to humoru żadnej ze stron, bo przypadkowa pogawędka przerodziła się w naprawdę długie posiedzenie. Gallagher był tak przejęty rozmową, że nie udało mu się nawet zapamiętać, co mówił do niego aktor.

Spotkaliśmy się na lunchu, który zaczął się o pierwszej po południu... A on wyszedł około ósmej lub dziewiątej. Był tam przez jakieś osiem godzin. Wszyscy jesteśmy wielkimi fanami jego i jego filmów, więc bombardowałem go pytaniami: o to, jak pracowało się przy "Wściekłym byku", jakim cudem coś znalazło się w filmie, skąd czerpie inspiracje do swoich ról i tak dalej. Nie mam pojęcia, co odpowiedział! - przyznał.

De Niro dał także mały pokaz swoich umiejętności aktorskich, kiedy w trakcie imprezy wcielił się w Donalda Trumpa. 

Zrobił swoją popisową minę, kiedy obgadywał Donalda Trumpa. Prawie uroniłem łzę, gdy to robił. Dzień później powiedziałem do żony, że ten wieczór mogłaby przebić tylko impreza z Jackiem Nicholsonem - odparł.

Chociaż spotkanie ze swoim idolem zrobiło na muzyku piorunujące wrażenie, nie ma pewności, czy sympatia została odwzajemniona. Pod koniec opowieści o wieczorze uznał nawet, że prawdopodobnie De Niro nie poznałby go na ulicy.

Jeśli jeszcze raz będę mieć przyjemność go spotkać, na pewno powie: "Nigdy wcześniej nie widziałem tego gościa na oczy" - śmiał się Gallagher.

 MK