Pamiętacie, jak Luxuria chwaliła się piciem krwi z okresu? Wciąż jest w formie: Jak się najaram, to...

Złotousta Luxuria Astaroth w życiowej formie. Po tym, jak pochwaliła się piciem krwi z okresu, nie obniża poprzeczki. Jej nowe wyznanie jest równie ciekawe.

Wygląda na to, że Luxuria Astaroth zamierza regularnie dostarczać nam złotych myśli, celnych powiedzonek i pamiętnych bon motów. W rozmowie ze Starry.tv opowiedziała o swoim hobby. Zrobiła to w swoim własnym stylu, który jeszcze nie doczekał się nazwy.

Bardzo lubię grać w tenisa. Nie wiem, czy to wytniecie, ale jak się najaram to uwielbiam czytać książki w ch*j (długi śmiech). To nie musi być dobra książka, może być cokolwiek, nawet lektura szkolna, gdzie naprawdę... nie kwapię się do lektur, nienawidzę lektur, nie oszukujmy się, mało kto lubi ten przedmiot. Już wolę matematykę.

Luxuria może i nie lubi języka polskiego, ale najwidoczniej język lubi ją. Coś nam się wydaje, że jeszcze nie raz usłyszymy z jej ust jakąś niezapomnianą frazę.

Luxuria AstarothLuxuria Astaroth Facebook.com Facebook.com

 

alex

Więcej o: