Jacskon spędził ostatnie godziny w łóżku lekarza

Michael wstydził się, że przyjmuje leki i nie chciał, żeby go zobaczono.

Z najnowszych informacji, które wyciekły do mediów wynika, że Michael ostatnie godziny życia spędził w sypialni dr Murraya , w jego łóżku . Jackson wstydził się, że przyjmuje kroplówki i nie chciał aby obcy kręcili się po jego pokoju.  

Według śledczych Murray używał swojej sypialni jako gabinetu, niemal co noc. Za każdym razem aplikował Jacksonowi Propofol na sen. Pracownicy w pokoju lekarza znaleźli puste opakowanie po kroplówce i butle z tlenem.

Podczas przeszukania domu gwiazdora policjanci odkryli w garderobie przylegającej do sypialni Murraya zapas Propofolu. Obecnie śledczy sprawdzają co pracownice lekarza wyniosły z jego gabinetu w Houston . Zeznania ich się nie pokrywają, jedna twierdzi, że usunęły opakowanie zużytych igieł, a druga, że przyjechały po krzesło .

Według śledczych kobiety udały się do biura na prośbę Murraya , skąd zabrały dokumentację . Lekarz zadzwonił do nich gdy odkrył, że Michael nie żyje. Prawdopodobnie w Houston znajdował się prywatny magazyn Propofolu. Lekarstwa były kurierem przesyłane do Los Angeles w miarę zapotrzebowania przez muzyka.

To kolejne dowody przeciw Murrayowi . Teorię o jego winie forsuje amerykański portal TMZ.com. Sam zainteresowany nie udziela publicznych wypowiedzi .

Więcej o: