Barwy szczęścia, odc. 1710 - czy Walawska przeżyje?

1710 odcinek serialu "Barwy szczęścia" kontynuuje drastyczny wątek porwania Marty. Mimo że Ewie udało się wydostać z łap Krzepińskiego, sam porywacz wcale nie przyznaje się do winy, ale zabiera się za zacieranie śladów. Na dobry początek wywozi Martę nad rzekę. Czy Walawskiej grozi najgorsze? Tymczasem Klara mówi Hubertowi o swoich uczuciach i prosi go o decyzję, czy woli uratować ich związek, czy sabotować wszystkie jej starania. Z kolei u Wiśniewskich toczą się sąsiedzkie spory - kolejna awaria wodociągu prowadzi do ostrej sprzeczki.

Marta traci przytomność

Małej Ewie udało się uciec z łap porywacza; dziewczynka od razu składa kluczowe zeznania w sprawie zaginięcia Walawskiej. Po tym, co dziecko wyznaje w obecności psychologa, tożsamość zbrodniarza staje się jasna. Najbliżsi Marty są zdruzgotani – bandyta był wciąż pod ich nosem. Rozpoczyna się dramatyczna walka z czasem – kiedy Krzepiński wywozi swoją ofiarę nad rzekę, policja i Chowański prowadzą gorączkowe poszukiwania. Walawska traci przytomność; czy straci też życie?

Trudna decyzja Huberta

Klara ma dość ciągłych pretensji Huberta. Oznajmia mężowi, że albo zostawią przeszłość za sobą, albo ona wyprowadzi się z domu i zabierze ze sobą Marysię. Co zadecyduje mężczyzna? Z kolei Paweł pokazuje rodzinie Pyrków swój gotowy film o Szumanie.

Osiedlowe kłótnie

Na osiedlu Wiśniewskich znowu psuje się wodociąg, przez co Dylskiej zalewa cały gabinet. Amelia i Tomasz dochodzą do wniosku, że Jaworski nie powinien pełnić funkcji prezesa wspólnoty mieszkaniowej. Wybucha sąsiedzka awantura.