O stanie zdrowia Jadwigi Barańskiej zrobiło się głośno w 2023 roku. Mąż gwiazdy "Noce i dni" poinformował, że jego żona ma stany depresyjne i odmawia przyjmowania leków oraz jedzenia. Wszystko zaczęło się od diagnozy, z której Barańska dowiedziała się, że może stracić wzrok. "Jadzia nie należy do osób histerycznych, ale powiedziała mi: "Życie bez wzroku nie ma sensu. Lepiej odejść" - pisał wówczas Antczak. To jednak nie wszystko. Jakiś czas później doszło do wypadku, który pogorszył stan kobiety. "Jadwiga upadła przodem ciała na kamienie. Straciła przytomność i trzeba było wezwać pogotowie. (...) Okazało się, że jeden z kręgów jest nieco przesunięty, ponadto w prawym biodrze nastąpiło pęknięcie" - informował. To właśnie wtedy u aktorki zaczęły pojawiać się objawy depresji i rezygnacji. "Na moje i Mikołaja błagania odpowiedziała nieoczekiwanie: "Nie walczcie ze mną i pozwólcie mi odejść" - czytamy. Teraz Antczak znów opublikował przejmujący post, w którym nawiązał do stanu zdrowia swojej żony.
Z urodzinowego wpisu reżysera dowiadujemy się, że stan Barańskiej w dalszym ciągu jest bardzo poważny. Choroba nie ustępuje, a aktorka wciąż niechętnie podchodzi do leczenia. "Kochana Jadziu, 21 października wchodzisz w 90. rok życia. Jesteś dla Mikołaja i mnie darem Boga. W tym szczególnym dniu prosimy go, aby przywrócił ci zdrowie. Bo niczego więcej nam w życiu nie potrzeba. Błagamy, bierz lekarstwa i nie odmawiaj wizyt w szpitalu, uważając to za bezcelowe! Wszystkie nasze najgłębsze uczucia będą przy tobie dozgonnie. Z miłością" - czytamy.
W lipcu media donosiły o niepokojącym stanie zdrowia Antczaka. Organizm artysty zaatakowała bakteria. Przez dziesięć dni lekarze walczyli o jego życie. "Po przywróceniu mnie do świadomości próbowano znaleźć przyczyny mojego stanu. (...) Po dwóch dniach lekarze wykryli złośliwy gatunek bakterii i próbowali znaleźć odpowiedni lek, niestety bez skutku. Rozpoczęła się lekarska pogoń. Lekarze użyli wszystkich dostępnych środków, ale co najgorsze okazało się, że bakteria ta dobrała się do serca" - pisał. Antczak poinformował, że dzięki interwencji lekarzy udało się uratować serce, ale bakteria częściowo zniszczyła jego nerki. W ostatnim wywiadzie z Plejadą wyznał, że czuje się dobrze, ale nie wie, co będzie dalej. "To tylko Bóg wie" - skwitował. ZOBACZ TEŻ: Mogliśmy nigdy nie zobaczyć Jerzego Bińczyckiego w "Nocach i dniach". Główną rolę miał zagrać inny aktor
Nie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj Plotek.pl naGOOGLE NEWS
Komentarze (1)
Przejmujący apel Jerzego Antczaka do żony. "Błagamy, bierz lekarstwa"
Ciężko przekonać kogoś, jeśli ten ktoś czegoś nie chce.
Zdrowia pani życzę a rodzinie cierpliwości.